Reklama

Frank będzie wymagać kapitału

Spadek do ok. 5% współczynników wypłacalności BRE i BPH i do ok. 8% Millennium - taki może być efekt wprowadzenia obostrzeń w udzielaniu kredytów walutowych. A oprocentowanie ulubionych przez Polaków kredytów we franku szwajcarskim może się niemal zrównać ze złotowym.

Publikacja: 17.02.2006 06:55

Nadzór bankowy chce zwiększyć wymogi kapitałowe dla banków, które udzielają kredytów hipotecznych w walutach obcych. Same banki na razie nie chcą się wypowiadać na temat skutków nowych regulacji.

- Sprawdzamy, jak nowe rozwiązania przekładają się m.in. na kapitały banku. Do 17 lutego mamy czas na przekazanie opinii dla Związku Banków Polskich - powiedział Wojciech Kaczorowski, rzecznik Millennium. Identyczną opinię usłyszeliśmy w BRE, Getin Banku i Fortisie. We wszystkich tych bankach udział pożyczek w walutach obcych wynosi ok. 90% całego portfela kredytów hipotecznych.

Zyski w dół

Z wstępnych wyliczeń Andrzeja Powierży z BDM PKO wynika, że propozycje nadzoru w obecnej formie oznaczałyby katastrofalny dla banków wzrost wymogu kapitałowego - w przybliżeniu o ok. 150% dla Millennium i BPH oraz 80% dla BRE. Drastycznie spadłyby ich współczynniki wypłacalności - z obecnych 12-13% do poziomów poniżej ustawowych 8%. W BRE i BPH byłoby to ok. 5%, w Millennium poniżej 8%. Zdaniem analityka, koszty pożyczek podporządkowanych, które polepszyłyby wskaźniki wypłacalności, zmniejszyłyby wyniki brutto o 8-12%.

Nie udało się nam ustalić, czy pomysłodawca - Generalny Inspektorat Nadzoru Bankowego - przeprowadził symulacje, jak ograniczenia związane z kredytami walutowymi odbiłyby się na bankach.

Reklama
Reklama

Wzrośnie marża

Podwojenie wartości kapitału, potrzebnego bankom do zabezpieczenia kredytów walutowych, może też sprawić, że banki niemal podwoją swoją marżę. Kredyty we frankach szwajcarskich (CHF) teraz oprocentowane w granicach 3% (sześciomiesięczny LIBOR wynosi 1,2% plus marża ok. 2 pkt proc.) będą mieć odsetki w wysokości 5%. Co sprawi, że staną się porównywalne do złotowych - sześciomiesięczny WIBOR wynosi 4,22% plus ok.1% marży.

Jak ominąć rafę

Na dodatek, propozycje nadzoru bankowego objęłyby tylko polskie banki. Nie musiałyby się do nich stosować zagraniczne instytucje finansowe, działające w Polsce poprzez oddziały. Tak robi np. Polbank - oddział greckiego Eurobanku - który ruszył w środę.

Niewykluczone, że aby ominąć te obostrzenia, banki w Polsce po prostu zajęłyby się sprzedażą kredytów walutowych, oferowanych przez swoich zagranicznych inwestorów lub innych partnerów. Same zarabiałyby na wynagrodzeniu za pozyskanie i obsługę klientów - uważa A. Powierża.

Na temat ograniczeń w udzielaniu kredytów walutowych banki będą dyskutować z nadzorem 22 lutego. Czasu jest niewiele, bo GINB chce, aby obostrzenia weszły w życie od 1 kwietnia. Te banki, które do tego terminu nie zdążą się przygotować, będą musiały wprowadzić nowe regulacje do końca czerwca.

Reklama
Reklama

Czego chce nadzór?

Według propozycji GINB, udzielając kredytu walutowego banki byłyby zobowiązane do zapewnienia dodatkowego zabezpieczenia w funduszach własnych w wysokości 8% pożyczki. Teraz przy finansowaniu do 50% wartości nieruchomości konieczne jest zapewnienie zabezpieczenia pod postacią funduszy własnych. Jest to 4% wartości udzielonego kredytu. Gdy bank kredytuje więcej niż połowę mieszkania, po stronie funduszu musi odłożyć 8% wartości kredytu. Po zmianie przepisów w każdym przypadku trzeba będzie jeszcze podnieść zabezpieczenie o kolejne 8%, czyli do 12 i 16%. Gdy wartość udzielonych przez bank kredytów walutowych przekroczy 3-krotność funduszy własnych, kredyty będą wymagać 100% zabezpieczenia, podobnie jak w sytuacji, gdy kredyt będzie finansował ponad 70% wartości nieruchomości. To właściwie oznacza, że kredytów walutowych na więcej niż 70% ceny nieruchomości raczej nie będzie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama