Raport dotyczący zakończonego 31 stycznia pierwszego kwartału wskazuje, że spółce pomogła kuracja wstrząsowa zafundowana przez nowego dyrektora generalnego Marka Hurda, po zwolnieniu w kwietniu ubiegłego roku Carly Fioriny. Restrukturyzacja i oszczędności, w tym zwolnienie ponad 1800 pracowników, miały pozytywny wpływ na wyniki finansowe. Hewlett-Packard zarobił w ostatnim kwartale 1,2 mld USD, czyli 42 centy na akcję. Rok temu było to odpowiednio 943 mln USD i 32 centy. Sprzedaż zwiększyła się prawie o 6%, do 22,7 mld USD. Bez uwględnienia jednorazowych odpisów, HP zarobił 1,39 mld USD, czyli 48 centów na akcję - o 4 centy więcej, niż wynosił konsensus analityków z Wall Street i o 11 centów więcej niż w ub.r. - Nasze wysiłki zaczęły przynosić efekty, ale jest jeszcze wiele do zrobienia - mówił podczas telekonferencji z inwestorami M. Hurd.
Inwestorzy ciepło przyjęli raport HP - w obrotach pozasesyjnych akcje spółki zyskały ponad 4%. Analitycy zwracają uwagę, że Hurdowi udała się trudna sztuka - przy ostrym cięciu kosztów zdołał znacznie poprawić wyniki sprzedaży. Jedynym wyjątkiem były działy konsultingowy i usług finansowych, które zmniejszyły obroty.
Na obecny kwartał HP prognozuje sprzedaż w granicach 22,4-22,6 mld USD, czyli średnio o około 4% więcej niż w ub.r. Mark Hurd jest jednak znany z tego, że zawsze konserwatywnie ocenia możliwości finansowe swojej firmy.
Nowy Jork