Największy wydawca prasy codziennej w Europie (u nas wydaje m.in. "Fakt") zarobił w zeszłym roku netto 231 mln euro, o ponad połowę więcej niż rok wcześniej. Choć przychody z reklam oraz sprzedaży gazet i czasopism zwiększyły się o 2,4%, do 2,17 mld euro, całkowite wpływy koncernu minimalnie spadły, z 2,4 mld do 2,39 mld euro.
Mathiasowi Doepfnerowi, dyrektorowi generalnemu Springera, nie udało się doprowadzić do przejęcia telewizji ProSiebenSat1 i budowy drugiego co do wielkości imperium medialnego w Niemczech, bo transakcję zablokowali regulatorzy. Wczoraj Deopfner podtrzymał wcześniejsze zapowiedzi, że po tym niepowodzeniu koncern skupi się na rozwoju poza granicami Niemiec i w segmencie mediów cyfrowych. Zanotowane w zeszłym roku "najlepsze rezultaty w historii" mają w tym pomóc. Akcje Springera wzrosły wczoraj prawie o 3%, do 107 euro.