Reklama

Stereotyp i fakty

Wyprzedzające zachowanie się indeksów giełdowych ma miejsce przy sygnalizowaniu zarówno poprawy, jak i pogorszenia się koniunktury

Publikacja: 18.02.2006 07:52

Wśród obserwatorów rynków kapitałowych rozpowszechniona jest opinia, że zmiany koniunktury giełdowej wyprzedzają od sześciu do dziewięciu miesięcy zmiany koniunktury makroekonomicznej. Z tego powodu powszechne jest wykorzystywanie indeksów giełdowych jako jednego z tzw. wskaźników wyprzedzających w barometrach koniunktury gospodarczej. W teoretycznych pracach z dziedziny ekonomii można znaleźć systemowe wyjaśnienia i opisy mechanizmu wyprzedzających zachowań giełd wobec gospodarki.

Stan koniunktury giełdowej najlepiej opisują indeksy giełdowe, a koniunkturę makroekonomiczną indeksy tempa wzrostu produktu krajowego brutto. Należałoby zatem oczekiwać, że "opóźnione" od sześciu do dziewięciu miesięcy zmiany indeksów giełdowych powinny być zbliżone do aktualnych zmian PKB.

Przeprowadzenie takich obliczeń i porównań napotyka rozmaite bariery metodologiczne i techniczne. Po pierwsze, na każdej współczesnej giełdzie mamy do dyspozycji co najmniej kilka indeksów charakteryzujących parkiet, co oznacza konieczność dokonania wyboru jednego wskaźnika. Nigdy nie można być pewnym, czy wybór jest właściwy. Po drugie, indeksy giełdowe oblicza się codziennie (w trakcie sesji i na jej koniec), PKB raz na kwartał. Powstaje zatem potrzeba ich uśrednienia w sposób pozwalający na porównanie ze wskaźnikami PKB. Po trzecie, indeksy giełdowe "nominowane" są w punktach, a tempo wzrostu PKB w procentach. Po czwarte, raz obliczone indeksy giełdowe nie są zmieniane, a wskaźniki wzrostu PKB bywają od czasu do czasu korygowane.

Można przypuszczać, że powyższe bariery (ich lista jest jeszcze dłuższa) stanowią problem nie do przejścia przy próbach empirycznego stwierdzenia zjawiska wyprzedzania przez giełdę koniunktury makroekonomicznej, a w szczególności długości okresu wyprzedzania. Tym można najprawdopodobniej wytłumaczyć intuicyjne określenie wyprzedzania gospodarki przez giełdy o 6-9 miesięcy. Moim zdaniem, jest to czyjś pogląd powtarzany tak często, że w końcu został przyjęty za pewnik.

Problem ten wydał mi się na tyle istotny, że kilka lat temu zainicjowałem w Instytucie Badań nad Gospodarką Rynkową nad nim prace. W pierwszym etapie została opracowana metodologia porównań zmian indeksów giełdowych i PKB. W drugim - zostały przeprowadzone obliczenia empiryczne dla 15 krajów. Instytut opracowuje raport na ten temat dla GPW.

Reklama
Reklama

Analiza rezultatów obliczeń pozwala twierdzić, że wyprzedzanie zmian koniunktury makroekonomicznej przez koniunkturę giełdową rzeczywiście ma miejsce praktycznie w każdym z 15 analizowanych krajów i jest faktem potwierdzonym statystycznie. Okres wyprzedzania nie wynosi jednak ani sześć, ani dziewięć miesięcy, tylko trzy miesiące. Prawidłowość ta ujawnia się w większości przypadków zmian koniunktury giełdowej, jednak nie we wszystkich. Wyprzedzające zachowanie się indeksów giełdowych ma miejsce przy sygnalizowaniu zarówno poprawy, jak i pogorszenia się koniunktury.

Praktyczne znaczenie stwierdzonej prawidłowości jest dwojakie. Po pierwsze, można z dużą dozą pewności traktować zmiany koniunktury giełdowej jako barometr koniunktury makroekonomicznej. Po drugie, trwałe pojawianie się takiej prawidłowości może być znakomitym miernikiem dojrzałości giełdy.

IBnGR

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama