Wczoraj giełdowa spółka poinformowała, że MED sprzedał 14 lutego ponad 412 tys. akcji spółki, zmniejszając swoje zaangażowanie z 9,19% do 0,02%.
Z 50% do zera
Przypomnijmy, że pod koniec grudnia MED, jeszcze jako spółka zależna Mostostalu Export, był właścicielem prawie 50% akcji Budopolu Wrocław. Papiery te otrzymał od spółki matki aportem w ramach podwyższenia kapitału. MED (razem z większościowym pakietem Budopolu) został następnie sprzedany Elżbiecie Sjöblom i Krzysztofowi Kosiorkowi.
Po tych roszadach kurs Budopolu zaczął rosnąć. Zwyżka nabrała tempa, gdy na wniosek Mostostalu Export (wówczas właściciela jeszcze ponad 10% akcji spółki) zwołano NWZA wrocławskiej firmy. Miało przegłosować emisję 9 mln nowych akcji, co oznaczałoby trzykrotne zwiększenie kapitału zakładowego.
W międzyczasie MED zmniejszał zaangażowanie w Budopolu. Początkowo kroki te mogły być odbierane jako dostosowanie się do obowiązujących przepisów (MED, po wyjściu z grupy Mostostalu Export, powinien był ogłosić wezwanie na akcje Budopolu w liczbie pozwalającej mu osiągnąć 66% w ogólnej liczbie głosów lub zejść poniżej progu 33%). Okazało się jednak, że MED wykorzystał korzystny rozwój sytuacji (czyli utrzymujący się wysoki kurs Budopolu) i sprzedał niemal wszystkie posiadane papiery. Zrobił to w tygodniu poprzedzającym NWZA (od 8 do 14 lutego), czyli w czasie, kiedy inny znaczący akcjonariusz Budopolu - Karol Antkowiak (9,99%) - zablokował swoje akcje na walne zgromadzenie (MED swoich nie zarejestrował). Ostatecznie uchwała o emisji nowych akcji nie przeszła.