Wczorajsza sesja była kontynuacją piątkowego "przebudzenia" rynków wschodzących. 5-proc. wzrost BUX i nowe szczyty na giełdzie w Pradze podziałały na wyobraźnię polskich inwestorów. Dzisiaj rynek węgierski nieco odstawał dynamiką wzrostów, kapitał skupił się głównie na Warszawie. TP, spadająca po zmianie rekomendacji przez Goldman Sachs, nie podtrzymała nadziei niedźwiedzi - spółki surowcowe (wzrost ceny ropy po zamieszkach w Nigerii) i banki (pozytywne oczekiwania wyników) doprowadziły do zamknięcia WIG20 1,6% poniżej szczytu hossy.
Czy gorący strumień kapitału będzie w stanie wybić rynki regionu na nowe szczyty? Patrząc na PX50 nie jest to wykluczone, ale dynamika i temperatura ostatnich dwóch sesji nie sprzyjają raczej ukształtowaniu się stabilnego i trwałego trendu. Bardziej wygląda to na ostatnią, być może, hiperboliczną falę przed zmianą tendencji w średnim terminie.
Dzisiejsza sesja to już normalny rozkład jazdy, bez taryfy ulgowej, w postaci braku sesji w USA. Czy w tej sytuacji "gorący" kapitał, który napłynął w ostatnich dniach na emerging markets będzie wciąż tak pewny siebie? Pokonanie szczytu hossy z biegu to nie to samo co nagłe wybicie z konsolidacji. Zapewne przy szczytach pojawi się duża podaż, która od razu nie odpuści. Dzisiejsza sesja jest więc ważnym sprawdzianem dla rynku. Test szczytów indeksów przy tak rozgrzanych nastrojach będzie bardzo pilnie obserwowany przez inwestorów i może być wskazówką kierunku w krótkim terminie. Zmienność zapewne będzie wysoka, powinny pojawić się również wysokie obroty. Ważnym elementem układanki będzie spójność rynku - czy popyt będzie atakował równo cały rynek, czy rozwarstwienie z wczorajszej sesji (spadające AGO i TPS, słabszy od rynku KGH) nasili się i uniemożliwi silne wybicie? Nastroje na początku sesji "ustawią" wyniki BPH i PEO oraz nastroje na rynkach światowych.
Zwróć uwagę:
Unimil - trend wzrostowy został wczoraj potwierdzony