Reklama

Na wysokich obrotach

Hossa na GPW trwa od 3 lat. Towarzyszy jej wyraźne ożywienie inwestorów, mocno poprawiła się kondycja domów maklerskich. Brokerzy odważniej inwestują w nowych pracowników i infrastrukturę techniczną. Rozszerzają zakres oferowanych produktów i upraszczają korzystanie z nich. Aktywnie poszukują też nowych klientów.

Publikacja: 21.02.2006 07:50

Zeszłoroczne obroty akcjami na GPW były rekordowe - przekroczyły 181 mld zł. Dzięki temu najlepsze w historii były także wyniki domów maklerskich - oceniają ich szefowie (na II stronie rozmowa z Witoldem Stępniem, prezesem DM BH i z Kojo Asakura, prezesem KBC Securities). To dobry sygnał dla inwestorów. Mimo coraz niższych prowizji, brokerzy inwestują w nowoczesne technologie, podnoszą jakość obsługi i rozszerzają zakres oferowanych produktów. Ponad połowa działających na GPW biur maklerskich umożliwia już zawieranie transakcji na rynkach zagranicznych. Pierwsze polskie domy maklerskie (DB Securities i CDM Pekao) zostały zdalnymi członkami giełdy węgierskiej. Ale i zdalnych członków przybywa na GPW. Działa ich już sześciu (dopuszczono 8 podmiotów). Wśród nich są JP Morgan Securities i Credit Suisse First Boston. Jak na razie obroty generowane przez zdalnych brokerów są niewielkie, ale nie powinno być zaskoczeniem, gdy na koniec roku osiągną razem kilkuprocentowy udział w rynku akcji (w skali miesiąca).

Wszystkie biura maklerskie, nastawione na obsługę inwestorów indywidualnych, oferują dostęp do rachunków przez internet. Otwierają je za darmo, a koszt ich prowadzenia to kilkadziesiąt złotych rocznie. Prowizje na rynku akcji nie przekraczają 0,4%. Standardem staje się bezpłatny dostęp do notowań online (po jednej najlepszej ofercie kupna/sprzedaży). Nic dziwnego, że inwestorzy coraz chętniej korzystają z internetowych platform biur maklerskich.

Usługi maklerskie w zasięgu ręki

Dostęp do usług maklerskich staje się coraz powszechniejszy. Akcjami na GPW handlować mogą już klienci Systemu Bankowości Internetowej Sez@m w Banku BPH oraz posiadacze rachunków w mBanku. Otwarcie rachunku maklerskiego, czy złożenie zlecenia, możliwe jest w okienkach niektórych banków (np. w Millennium). Brokerzy uruchamiają też nowe Punkty Obsługi Klienta (m. in. BM BPH, CDM Pekao i DM IDMSA). Otworzyliśmy placówkę w Szczecinie i zwrot z tej inwestycji nastąpi zdecydowanie szybciej niż sądziłem - mówi Krzysztof Polak, dyrektor BM BPH.

Do zainteresowania się rynkiem akcji skłania dobra koniunktura i coraz niższe oprocentowanie lokat bankowych. Osoby, które nie mają odwagi na samodzielne inwestowanie, coraz chętniej lokują pieniądze w firmach asset management czy w funduszach inwestycyjnych. Ostatecznie i te pieniądze (docelowo przeznaczone na zakup akcji) trafią na warszawski parkiet za pośrednictwem domów maklerskich. Dlatego można oczekiwać, że również rok 2006 będzie dla nich bardzo udany. Obroty będą wysokie, bo wysokie są ceny akcji. Co ważne, analitycy oczekują dalszego wzrostu notowań spółek, choć już w wolniejszym tempie niż w 2005 r. Do 14 lutego obroty akcjami przekroczyły 40 mld zł. To 22% całkowitego obrotu z 2005 roku! W tym tempie - narastająco na koniec roku - osiągniemy 300 mld zł!

Reklama
Reklama

Inwestycje nie tylko w akcje

Wysokie obroty to sprawdzian sprawności systemów informatycznych biur maklerskich. W styczniu 2006 r., kiedy wartość handlu akcjami nie spadała poniżej 1 mld zł, a średni wolumen zbliżył się do 55 mln akcji (był 3 razy większy niż pół roku wcześniej!), klienci niektórych biur maklerskich narzekali na opóźnienia w realizacji zleceń czy w notowaniach. Znalazło to odzwierciedlenie w liczbie skarg, które inwestorzy składają na brokerów w KPWiG. - W tym roku zanotowaliśmy już 5 skarg dotyczących obsługi przez internet, podczas gdy w całym zeszłym roku było ich 6 - mówi Łukasz Dajnowicz, rzecznik Komisji Papierów Wartościowych i Giełd.

Temu, że chwilowe awarie się zdarzają, nie przeczą szefowie biur maklerskich. - W sytuacji, gdy praktycznie z miesiąca na miesiąc rosną nam obroty o 100%, trudno jest uniknąć kłopotów - twierdzi Krzysztof Polak, dyrektor BM BPH. W styczniu, za pośrednictwem tego biura, inwestorzy kupili i sprzedali akcje o wartości 1,32 mld zł. Jest to o 657 mln zł (98%) więcej niż w również rekordowym grudniu 2005 r. i o 893 mln zł (207%) więcej niż miesięczna średnia z poprzedniego roku. Dyrektor Polak zapewnia, że BM BPH już zainwestowało kilka milionów złotych w dalsze inwestycje w infrastrukturę internetową (zarówno sprzęt, jak i oprogramowanie). W Beskidzkim DM wydatki inwestycyjne mogą w tym roku sięgnąć 1 mln zł.

Ryszard Sikora, dyrektor Departamentu Klientów Indywidualnych w ING Securities, uważa, że stale rosnąca liczba rachunków internetowych sprawia, iż przynajmniej raz w roku pojawia się potrzeba zwiększenia wydajności sprzętu. - Dzięki temu, mimo rekordowej aktywności inwestorów w ostatnich miesiącach, liczba usterek platformy internetowej pozostaje na niskim poziomie - mówi.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama