Reklama

Nawet najlepsi się mylą

Z Radosławem Olszewskim, prezesem DM BOŚ, rozmawia Grzegorz Uraziński

Publikacja: 21.02.2006 07:57

Biura maklerskie, walcząc o aktywnych klientów, coraz odważniej tną prowizje na rynku kontraktów terminowych. Czy w takich warunkach utrzymanie 20-proc. udziału w obrotach będzie w tym roku możliwe?

To naturalny proces, który wynika z jednej strony z obniżania stawek przez GPW i KDPW, a z drugiej z konkurencji na rynku. DM BOŚ w drugiej połowie ubiegłego roku też zmodyfikował ofertę cenową, wprowadził bezpłatny dostęp do notowań i obniżył prowizje. Warto zaznaczyć, że wysokość prowizji to istotny, ale nie jedyny element brany pod uwagę przez inwestorów, wybierających biuro maklerskie. Nasz duży udział w obrotach na rynku kontraktów był możliwy dzięki znalezieniu równowagi między wysokością prowizji, a jakością oferty skierowanej do klientów. Na rynku kontraktów jesteśmy liderem od września 2002 roku. Liczę na to, że w tym roku uda nam się tę pozycję obronić i utrzymać wysoki udział w obrotach GPW.

Czy w tym roku jest szansa na podobną dynamikę wzrostu wolumenu na całym rynku kontraktów, jak w 2005 roku (50%)?

Rynek kontraktów terminowych nie działa w próżni, jego dynamika jest uzależniona od rynku kasowego. 2005 rok był wyjątkowy pod względem wartości obrotów na rynku kasowym oraz wielkości wolumenu na rynku kontraktów. Silne trendy przyciągnęły wielu inwestorów. Początek 2006 roku był dla inwestorów także obiecujący. Myślę, że będzie to kolejny udany rok dla całej GPW, a rynek kontraktów będzie nadal zyskiwał na znaczeniu. Jednak utrzymanie 50-proc. tempa wzrostu wolumenu będzie bardzo trudne. Na ten rok nie przyjmujemy aż tak optymistycznych założeń.

Jakie działania mogą jeszcze podjąć GPW, KDPW i brokerzy, by wspomóc rozwój rynku kontraktów terminowych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie?

Reklama
Reklama

Nadal należy dążyć do obniżania kosztów funkcjonowania rynków kontraktów terminowych. Mimo realizowanych w ostatnim okresie obniżek, udział kosztów GPW i KDPW w płaconej przez klienta prowizji maklerskiej, jest zdecydowanie wyższy niż na rynku akcji.

Kolejnym ważnym elementem jest kontynuowanie działań edukacyjnych, prowadzonych przez uczestników rynku.

Duży niewykorzystany potencjał tkwi w instytucjach zarówno krajowych, jak i zagranicznych. W ich zaktywizowaniu powinny pomóc działania, które mają ułatwić procedury związane np. z krótką sprzedażą czy wręcz przecieranie szlaków w zawiłościach prawno-księgowych, dzięki czemu zarządzający funduszami inwestycyjnymi zdecydują się wejść na ten rynek. Rozwój tego segmentu rynku powinien opierać się na trzech filarach: spekulacji, arbitrażu i hedgingu. U nas funkcjonuje praktycznie tylko połowa z nich - spekulacja i arbitraż w jedną stronę. Jest więc miejsce na rozwój.

Jakim inwestorom udaje się zarabiać na rynku kontraktów w długim terminie? Jakie strategie przynoszą najlepsze rezultaty?

Wśród inwestorów z powodzeniem utrzymujących się na rynku są zarówno daytraderzy, osoby podążające za dłuższym trendem, jak i zwolennicy automatycznych systemów. Wydaje się, że cechą wspólną tych, którzy odnoszą sukcesy, jest konsekwencja w trzymaniu się przyjętej strategii inwestycyjnej. Racjonalne założenia, dotyczące oczekiwanej wysokości zysków, zamykanie nietrafionych pozycji bez zbędnej zwłoki i odpowiednie wykorzystywanie dźwigni, pozwalają więcej zarabiać niż tracić. Na rynku nie ma inwestorów zawierających tylko zyskowne transakcje. Nawet najlepsi się mylą, a sukces odnoszą ci, którzy szybko zauważają błędy i się z nich wycofują.

W ofercie DM BOŚ, oprócz pochodnych z GPW, są także kontrakty terminowe na indeksy zagraniczne i na surowce. Jak dużo inwestorów zainteresowało się tymi instrumentami? Jaki wolumen obrotu wypracowali w 2005 roku?

Reklama
Reklama

Zazwyczaj na rynki zagranicznych kontraktów terminowych trafiają doświadczeni inwestorzy, którzy szukają mocniejszych wrażeń i nowych możliwości. Porównując do polskiego rynku, na którym przez nasze biuro działa kilka tysięcy inwestorów, kilkudziesięciu grających na kontraktach zagranicznZ drugiej strony pamiętajmy, że np. wartość kontraktu na DAX osiąga w tej chwili prawie 20-krotność wartości kontraktu na WIG20. Zdajemy sobie z tego sprawę i nie zachęcamy do inwestowania na tych rynkach osób bez odpowiedniego zaplecza kapitałowego i doświadczenia. Mimo wyższych niż na rynku polskim barier kapitałowych, w ostatnim roku zaobserwowaliśmy znaczny wzrost zainteresowania, szczególnie kontraktami surowcowymi.

Czego nowego, z zakresu instrumentów pochodnych, mogą się spodziewać inwestorzy w ofercie DM BOŚ?

Planujemy dalsze inwestycje w rozwój naszych usług na rynku zagranicznych kontraktów terminowych. W tym roku będziemy poszerzać ofertę dostępnych kontraktów towarowych i stworzymy naszym klientom możliwość zawierania transakcji na zagraniczne kontrakty terminowe za pośrednictwem internetu.

Będziemy także rozwijać naszą działalność na krajowych i zagranicznych rynkach opcji. Szukamy też odpowiedniego partnera do działania na rynku forex.

Oczywiście nie zapominamy o rynku kontraktów na GPW. Również i w tym segmencie mamy nowe pomysły. Nie chciałbym ich jednak w tej chwili ujawniać, żeby nie ułatwiać pracy konkurencji.

Dziękuję za rozmowę.

Reklama
Reklama

80% - o tyle (średnio na sesję) obroty kontraktami na WIG 20 są w tym roku większe niż obroty akcjami z indeksu WIG20.

4883 sztuki - tyle wynosi rekordowy dzienny wolumen obrotu

opcjami na indeks WIG20. Został ustanowiony

14 października 2005 r.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama