Wojciech Jasiński, który od tygodnia szefuje MSP, spotkał się po raz pierwszy w tej roli z posłami sejmowej Komisji Skarbu Państwa. Parlamentarzyści mieli sporo pytań, bo nowy minister skarbu już na starcie dostał łatkę hamulcowego prywatyzacji, a nawet zwolennika przywrócenia kontroli państwa nad niektórymi aktywami. - Nie jestem zwolennikiem renacjonalizacji - zapewniał wczoraj W. Jasiński.
Posłowie nie dowiedzieli się jednak zbyt wiele o planach prywatyzacyjnych ministra Jasińskiego. Co więcej, z jego wypowiedzi wynika, że raczej nie uda się uzyskać ze sprzedaży państwowego majątku zaplanowanych w tegorocznym budżecie 5,5 mld zł. - Złożenie przez niemiecki E.ON oferty wrogiego przejęcia hiszpańskiej Endesy, która chciała kupić Zespół Elektrowni Dolna Odra, zmienia sytuację tak, że transakcja prawdopodobnie będzie musiała być przerwana - poinformował minister Jasiński. Według niego, w tej sytuacji ZEDO trafi do Polskiej Grupy Energetycznej, która ma powstać na bazie BOT Górnictwo i Energetyka oraz Polskich Sieci Elektroenergetycznych. Dodał, że trwa jeszcze dyskusja, czy powstaną trzy czy też cztery grupy energetyczne. Przychody ze sprzedaży ZEDO miały być, obok wpływów z prywatyzacji Elektrowni Kozienice (też prawdopodobnie przełożonej), gwarantem realizacji tegorocznych planów.
Minister Jasiński zapewnił, że nie zamierza powstrzymywać prywatyzacji czterech spółek Wielkiej Syntezy Chemicznej. - Jest mi przykro, że Anwil, spółka zależna od PKN Orlen, złożyła tak słabą ofertę na dwa zakłady azotowe, bo uważam, że PKN Orlen powinien być ośrodkiem konsolidacji polskiego sektora chemicznego. Nie zamierzam jednak w żaden sposób zmieniać decyzji o przyznaniu wyłączności inwestorom, czyli PCCC AG i Ciechowi - powiedział W. Jasiński.
Minister potwierdził, że MSP planuje przeprowadzenie oferty publicznej Ruchu. - Nic w tej kwestii się nie zmieniło. Najpierw podwyższymy kapitał w drodze oferty publicznej, w drugim etapie planujemy sprzedaż akcji inwestorowi - wyjaśnił.