Reklama

Opłaty nie spadną

W tym roku największe TFI raczej nie obniżą opłat pobieranych od klientów. Dobre wyniki z inwestycji zapewniają im napływ nowych środków nawet bez obniżenia stawek.

Publikacja: 22.02.2006 07:05

Inwestycja w fundusz wiąże się z dwojakiego rodzaju opłatami: za zarządzanie, pobieranymi z aktywów funduszu, oraz dystrybucyjnymi, pobieranymi przy wpłacie lub wypłacie środków. Najwyższe stawki są w funduszach akcji: wiodące TFI pobierają za zarządzanie maksymalnie 4% rocznie, a od wpłaty maksymalnie 4-5%. Najtańsze są fundusze gotówkowe: opłaty za zarządzanie sięgają 1-2,5%, a prowizje dystrybucyjne z reguły nie są pobierane.

Winni dystrybutorzy

- Obniżenie opłat nie leży wyłącznie w gestii TFI, ale musi być konsultowane z dystrybutorami - twierdzi Tomasz Bogutyn, prezes PKO/Credit Suisse TFI. Sprzedawcy funduszy otrzymują większość wpływów z prowizji od wpłat oraz część opłaty za zarządzanie.

Obniżkę stawek w polskich TFI miało wymusić wejście na nasz rynek funduszy zagranicznych. Nic takiego się jednak nie stało, chociaż opłaty w tych drugich są o wiele niższe. Dotyczy to w szczególności stawek za zarządzanie. Przykładowo, w luksemburskich funduszach Fortis, oferowanych w Polsce, opłaty te wynoszą: 1,57-1,82% dla strategii akcyjnych (tzw. total expense ratio, porównywalne do kosztów limitowanych w naszych TFI) i 1,55% dla zrównoważonych. Franklin Templeton w funduszach akcji pobiera za zarządzanie od 1,85% do 2,69%.

Konkurencja niestraszna

Reklama
Reklama

- Opłaty za zarządzanie w funduszach zagranicznych rzeczywiście są niższe, ale większe są za to stawki opłat dystrybucyjnych - broni polskich towarzystw Sebastian Buczek, wiceprezes ING TFI. Chodzi o spadek stawek w miarę wzrostu kwoty inwestowanej w funduszu.

Fundusze zagraniczne mają z reguły jednolitą opłatę manipulacyjną bez względu na strategię inwestycyjną. - W funduszach Fortis statutowo wynosi ona 5%. To poziom maksymalny. O wysokości stawki decyduje dystrybutor - mówi Grzegorz Świetlik, dyrektor przedstawicielstwa Fortis Investments w Polsce. Przykładowo, maksymalna prowizja od wpłaty do luksemburskiego funduszu akcji, pobierana przez Fortis Bank wynosi 3,5%.

Inna konstrukcja

Dlaczego opłaty za zarządzanie w funduszach zagranicznych są znacząco niższe niż w Polsce? - Konkurencja jest znacznie większa. Dodatkowo aktywa funduszy są wyższe, dzięki temu proporcjonalnie niższe są koszty stałe, np. dotyczące obsługi prawnej - wyjaśnia G. Świetlik. - Poza tym niższe są opłaty dla agenta transferowego - dodaje. Wynika to z innej konstrukcji funduszy: w Polsce każdy uczestnik ma swój rachunek w funduszu, a w Luksemburgu rachunki mają tylko dystrybutorzy, którzy pozyskują środki od ostatecznych klientów. - Kolejna różnica polega na tym, że w Luksemburgu koszty marketingu i sprzedaży nie obciążają funduszu, tylko są pokrywane przez firmy zarządzające lub dystrybutorów - dodaje G. Świetlik.

Jednak jest szansa na spadek cen usług TFI. - Spodziewam się, że opłaty w Polsce zostaną obniżone, gdy tylko wyniki się popsują - mówi szef jednego z TFI.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama