Inwestycja w fundusz wiąże się z dwojakiego rodzaju opłatami: za zarządzanie, pobieranymi z aktywów funduszu, oraz dystrybucyjnymi, pobieranymi przy wpłacie lub wypłacie środków. Najwyższe stawki są w funduszach akcji: wiodące TFI pobierają za zarządzanie maksymalnie 4% rocznie, a od wpłaty maksymalnie 4-5%. Najtańsze są fundusze gotówkowe: opłaty za zarządzanie sięgają 1-2,5%, a prowizje dystrybucyjne z reguły nie są pobierane.
Winni dystrybutorzy
- Obniżenie opłat nie leży wyłącznie w gestii TFI, ale musi być konsultowane z dystrybutorami - twierdzi Tomasz Bogutyn, prezes PKO/Credit Suisse TFI. Sprzedawcy funduszy otrzymują większość wpływów z prowizji od wpłat oraz część opłaty za zarządzanie.
Obniżkę stawek w polskich TFI miało wymusić wejście na nasz rynek funduszy zagranicznych. Nic takiego się jednak nie stało, chociaż opłaty w tych drugich są o wiele niższe. Dotyczy to w szczególności stawek za zarządzanie. Przykładowo, w luksemburskich funduszach Fortis, oferowanych w Polsce, opłaty te wynoszą: 1,57-1,82% dla strategii akcyjnych (tzw. total expense ratio, porównywalne do kosztów limitowanych w naszych TFI) i 1,55% dla zrównoważonych. Franklin Templeton w funduszach akcji pobiera za zarządzanie od 1,85% do 2,69%.
Konkurencja niestraszna