Reklama

Biały rycerz ma dać więcej

Przejęcie Endesy przez niemiecki E.ON może być trudniejsze niż się wydawało. Rząd grozi blokadą, rada nadzorcza hiszpańskiej firmy jest niezadowolona z ceny, a Komisja Europejska ostrzega.

Publikacja: 23.02.2006 07:17

Koncern energetyczny z Duesseldorfu za Endesę, która wcześniej złożyła ofertę zakupu Zespołu Elektrowni Dolna Odra, zaproponował 29,1 mld euro w gotówce. Jest to więcej niż chce wyłożyć Gas Natural z Barcelony, który zadeklarował 22,5 mld euro w gotówce i swoich akcjach, ale atutem tego potentata gazowego jest poparcie władz dla tej oferty uznanej przez kierownictwo Endesy za wrogą.

Rząd Hiszpanii zapowiedział już zablokowanie planu przejęcia Endesy przez E.ON, który interesuje się rynkami, gdzie popyt na energię rośnie w szybszym tempie niż na rodzimym rynku. W wyniku fuzji niemiecko-hiszpańskiej powstałby światowy lider branży energetycznej z 54 milionami klientów w ponad 30 krajach.

Premier rządu hiszpańskiego Luis Zapatero spotkał się z przedstawicielami E.ON i powiedział, ze jest niezadowolony z zamiarów tej firmy i odrzuca ofertę przejęcia Endesy, gdyż dla jego rządu to przedsiębiorstwo ma znaczenie strategiczne. Transakcję może zablokować dzięki "złotej akcji".

E.ON wprawdzie cenowo przebił Gas Natural i postarał się, aby jego zamiary uznano za przyjazne, ale jeszcze nie uzyskał poparcia menedżmentu Endesy. Za pozytywny element niemieckiej oferty kierownictwo hiszpańskiej spółki uznało obietnice niesprzedawania jej aktywów po przejęciu, ale postanowiło wywalczyć dla akcjonariuszy wyższą cenę.

Jeśli niemiecki koncern zdoła, mimo wszystko, pokonać te przeszkody, będzie musiał przekonać Komisję Europejską, że przejęcie Endesy nie zaszkodzi konkurencji. Komisarz Neelie Kroes kilka dni temu ostrzegła firmy energetyczne przed konsekwencjami eliminowania konkurentów. Jej zdaniem, koncentracja w tym sektorze jest głównym problemem i Komisja może być zmuszona do "drobiazgowej analizy" skutków łączenia się firm.

Reklama
Reklama

Niemiecki gigant nie powinien natomiast mieć problemów z pozyskaniem pieniędzy na zakup akcji Endesy. Prawdopodobnie dostanie kredyt, który będzie rekordowy. Dotąd korporacyjnym rekordzistą jest hiszpańska Telefonica (32 mld USD). W konsorcjum banków, które obsłużą E.ON, są Citigroup, Deutsche Bank, JPMorgan Chase i HSBC, wcześniej doradzające Endesie broniącej się przed Gas Natural.

Ten ostatni był blisko finalizacji przejęcia, ale szyki popsuli mu Niemcy. Być może wróci do gry w parze z włoskim Enelem.

Bloomberg, Reuters

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama