Na parkietach europejskich przeważyły w czwartek niewielkie spadki notowań. Inwestorów rozczarowały bowiem wyniki wielu czołowych spółek. O mniejszym niż oczekiwano zysku w 2005 r. poinformowali największy na świecie producent artykułów spożywczych - Nestle - i potentat przemysłu zbrojeniowego BAE Systems, a o gorszych rezultatach w IV kwartale - koncern energetyczny RWE. Jednak najbardziej, aż o 12%, staniały akcje giganta medialnego Reuters Group, który powiększył wprawdzie zysk, ale przedstawił pesymistyczną prognozę sprzedaży.

Nie zabrakło też dobrych wiadomości, które przyhamowały spadek indeksów giełdowych. Lepsze niż przewidywano wyniki uzyskały potentat energetyczny Electricite de France i specjalista w dziedzinie usług komputerowych Cap Gemini. Ich notowania wzrosły, podobnie jak przedsiębiorstwa użyteczności publicznej Suez, które spodziewa się oferty przejęcia. Zdrożały walory towarzystw górniczych, szczególnie Anglo American, dzięki dodatniej ocenie ich akcji przez Citigroup.

Impuls do inwestowania w detaliczne firmy handlowe, takie jak Metro, dał wzrost zaufania do gospodarki niemieckiej. Utrzymywała się też zwyżka notowań banków, zwłaszcza DnB i Royal Bank of Scotland. FT-SE 100 spadł o 0,62%, CAC-40 stracił 0,02%, a DAX 0,07%.

W Nowym Jorku niepokój inwestorów wywołały dane, które wykazały niespodziewany spadek w zeszłym tygodniu liczby nowych bezrobotnych w USA. Uznano bowiem, że ożywienie w gospodarce może skłonić bank centralny do ponownego podwyższenia stóp procentowych, aby zapobiec nasileniu inflacji.

Z wiadomości ze spółek uwagę zwracał mniejszy niż oczekiwano zysk w minionym kwartale firmy rozrywkowo-medialnej Viacom. Staniały też akcje oddzielonego od niej nadawcy radiowo-telewizyjnego CBS. Wzrosły natomiast notowania instytucji finansowej Fannie Mae, gdyż wielomiesięczne dochodzenie wykazało, że za błędy w jej księgowości, sięgające 11 mld USD, jest odpowiedzialny były dyrektor generalny. Dow Jones spadł do godz. 22.00 naszego czasu o 0,61%, a Nasdaq o 0,17%.