Spośród 33 niebankowych i 5 bankowych domów maklerskich 9 podmiotów poniosło w 2005 r. stratę w wysokości w sumie 2,85 mln zł. Łącznie wszystkie podmioty zarobiły ponad 615 mln zł. Są to dane wstępne, przygotowane na podstawie raportów miesięcznych przekazywanych do KPWiG. W badanej grupie znajdują się zarówno brokerzy działający na GPW (członkowie giełdy), jak i firmy asset management oraz nowe na naszym rynku domy maklerskie działające na foreksie (rynek walutowy).

Z ankiety przeprowadzonej przez PARKIET wśród brokerów działających na GPW wynika, że to właśnie oni zarobili w minionym roku najwięcej. Dane zebrane z 16 podmiotów (3 ich nie podały) mówią o około 390 mln zł zysku netto (45% więcej niż rok wcześniej). Z zestawienia KPWiG wynika natomiast, że trzy domy maklerskie, które nie przekazały nam danych, mogły zarobić około 35 mln zł. Wszyscy brokerzy zamknęli bowiem rok zyskiem netto na poziomie łącznie 425,5 mln zł. W tej grupie za 20% wyniku odpowiada Centralny Dom Maklerski Pekao, który zarobił aż 92,4 mln zł. Najmocniej wzrósł jednak zysk CA IB Securities (o 139%, do 18,4 mln zł). Pozytywnie wyróżnia się działające przede wszystkim w segmencie klientów indywidualnych Biuro Maklerskie Banku BPH (zysk brutto wyniósł prawie 56 mln zł). Broker prowadzi ponad 20 tys. rachunków internetowych (około 80% transakcji zawieranych jest na podstawie zleceń składanych właśnie przez internet). Krzysztof Polak, dyrektor BM BPH, przyznaje, że plany na zeszły rok były ambitne, ale tak dobrego wyniku się nie spodziewał. Z optymizmem patrzy na ten rok. - Jesteśmy przekonani, że wynik za rok 2006 będzie co najmniej tak dobry jak za 2005. Dane za pierwsze tygodnie tego roku są zdecydowanie lepsze niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Przychody prowizyjne zwiększyły się o 143% i sądzimy, że taki stan utrzyma się do końca 2006 roku - powiedział.