Comarch kolejny raz w ciągu kilku ostatnich dni poinformował o zdobyciu zagranicznych zleceń. Zawarta w zeszłym tygodniu umowa dotyczyła dostaw do jednej z agencji rządowych w Stanach Zjednoczonych systemu do zarządzania infrastrukturą sieci teleinformatycznej. Wartość kontraktu wyniosła 1 mln USD, ale może zostać rozszerzona o kolejne 1,5 mln USD.

Najnowszymi klientami Comarchu zostali dwaj komórkowi operatorzy wirtualni z USA i Niemiec. Jednym jest Vistream, pierwszy niemiecki MVNE (Mobile Virtual Network Enabler). Spółka współpracuje w zakresie dzierżawienia sieci z jednym z największych niemieckich operatorów komórkowych E-Plus Mobilfunk. W Stanach Zjednoczonych rozwiązania Comarch zostały wybrane przez nowego amerykańskiego MVNO (Mobile Virtual Network Operator).

- Jesteśmy bardzo zadowoleni ze zdobycia kontraktów, tym bardziej że nasi zleceniodawcy działają na najbardziej rozwiniętych rynkach telekomunikacyjnych na świecie. To potwierdza nasze wysokie referencje jako dostawcy oprogramowania billingowego i systemów do zarządzania siecią - skomentował Rafał Chwast, wiceprezes Comarchu. Kilkuletnia umowa będzie realizowana w modelu outsourcingowym, co, jak zauważył przedstawiciel krakowskiej firmy, ściśle wiąże klienta z usługodawcą. Gros przychodów z obu zleceń wpłynie na konta Comarchu jeszcze w tym roku.

R. Chwast nie chciał rozmawiać na temat szans spółki na podpisanie podobnych umów z kolejnymi wirtualnymi operatorami komórkowymi. - Prowadzimy rozmowy w tej sprawie - uciął krótko. Zwrócił uwagę, że ten segment ryku telekomunikacyjnego rozwija się niezwykle dynamicznie. Zgodnie z ostatnim raportem IDC "Opportunities for MVNOs in Western Europe" (opublikowanym w październiku ub.r.), liczba abonentów wirtualnych operatorów wzrośnie z 13 mln w 2005 r. do 47 mln w 2009 r. W ślad za rosnącym popytem zwiększa się liczba operatorów świadczących tego typu usługi. W niektórych krajach działa już nawet po 20 takich podmiotów.