Ceny miedzi, cynku i aluminium mają w tym roku rosnąć, gdyż popyt, zwłaszcza w Chinach, nadal będzie przewyższał podaż. Taka jest najnowsza prognoza Australijskiego Urzędu Rolnictwa i Zasobów Naturalnych. Spory płacowe, brak rezerw w zakładach przetwórczych, niskie zapasy i popyt inwestycyjny będą powodowały wzrost cen metali przemysłowych. Dla miedzi ta agenda prognostyczna australijskiego rządu przewiduje zwyżkę o 28% w tym roku, a dla cynku i aluminium odpowiednio o 35 i 10%. Średnia cena aluminium ma w tym roku wynieść 2100 USD w porównaniu z 1900 USD w 2005 r.
Jeszcze większego wzrostu cen aluminium spodziewa się Goldman Sachs. Ten amerykański bank inwestycyjny podniósł o 5% swoją wcześniejszą prognozę i w najnowszej średnia tegoroczna cena aluminium ma wynieść 2431 USD, o 28% więcej niż w ub.r.
Rząd Indii obniżył z 10% do 7,5% cło importowe na aluminium, co niewątpliwie zwiększy popyt na ten metal. Tym bardziej, że Indie zapowiadają przyspieszenie rozwoju infrastruktury i chcą wyprzedzić Chiny pod względem tempa wzrostu PKB. Wyścig tych krajów będzie sprzyjał utrzymywaniu się wysokich cen surowców.
Na Londyńskiej Giełdzie Metali za tonę aluminium w kontraktach trzymiesięcznych płacono wczoraj po południu 2401 USD, o 41 USD więcej niż na poniedziałkowym zamknięciu. W miniony wtorek na zamknięciu sesji aluminium kosztowało w Londynie 2424 USD za tonę, a przed miesiącem jego cena ustanowiła 18-letnie maksimum na poziomie 2668 USD.