W Brukseli rozpoczęło się wczoraj dwudniowe posiedzenie Komitetu Ekonomiczno-Finansowego. W jego skład wchodzą wiceministrowie finansów UE. Dyskutują, czy Ecofin powinien zatwierdzić bez zmian krytyczną ocenę dokumentu przez Komisję Europejską. Bruksela wskazała, że Polska w niedostatecznym stopniu redukuje swój deficyt budżetowy.
Polski rząd reprezentuje wiceminister finansów Cezary Mech. - Podjęliśmy istotne reformy, które zapewnią długoterminową stabilizację systemu finansów publicznych. Najważniejsze działania to reforma emerytalna oraz ograniczenie zobowiązań pozabudżetowych - tłumaczył przed spotkaniem. Nie ujawnił, jakich argumentów użyje w rozmowie z unijnymi partnerami. Do tej pory twierdziliśmy, że UE niesłusznie wlicza do naszego deficytu koszty reformy emerytalnej.
Niewykluczone, że C. Mech sięgnie więc po inne argumenty. Sugerował to już doradca ekonomiczny premiera Marek Zuber: - Budżet na 2007 r. oraz przyjęcie ustawy o finansach publicznych powinny pokazać Komisji Europejskiej, że Polska porządkuje system finansów publicznych i obniża deficyt - mówił. KE stwierdziła jednak, że polska "kotwica" budżetowa, ograniczająca deficyt do maksimum 30 mld zł jest niewystarczająca. Dlatego też wiceminister musiałby udowodnić, że niedobór budżetu na 2007 r. planowany będzie na jeszcze niższym poziomie. Jak dotąd, resort finansów nie publikował jednak żadnych założeń co do przyszłorocznych dochodów i wydatków państwa.
Polscy dyplomaci w Brukseli wątpią, czy Ecofin zdoła przyjąć stanowisko o polskim programie konwergencji już na najbliższym posiedzeniu 14 marca.
PAP