Komisja Europejska, która w piątek przedstawiła swoją prognozę, przewiduje, że gospodarka dwunastu państw strefy euro w najbliższych trzech kwartałach będzie rosła w tempie około 0,7% kwartał do kwartału. To duża różnica w porównaniu z ostatnim kwartałem 2005 r., kiedy PKB strefy euro zwiększył się zaledwie o 0,3%, wobec okresu lipiec-wrzesień. Eurostat potwierdził w piątek, że gospodarka strefy euro w IV kwartale w ujęciu rocznym miała 1,7-proc. dynamikę, wydatki konsumpcyjne zaś zwiększyły się o 0,8%.
Takiego tempa, jak prognozowane na ten rok, w trzech kolejnych kwartałach nie notowano od sześciu lat. Główne czynniki ożywienia to eksport oraz stopniowy wzrost konsumpcji.
Z opublikowanych w piątek danych wynika też, że firmy usługowe, wypracowujące jedną trzecią wynoszącego 9 bln euro PKB Eurolandu, w minionym miesiącu rozwijały się najszybciej od pięciu lat. Wartość wskaźnika koniunktury w usługach, liczonego przez firmę analityczną NTC Research na zlecenie Royal Bank of Scotland, w lutym wyniosła 58,2 pkt i była najwyższa od września 2000 r. Analitycy prognozowali słabszy wzrost tego wskaźnika. - Dane potwierdzają ożywienie na rynku wewnętrznym - twierdzi Wolfgang Leim, ekonomista Dresdner Bank. Do niedawna największe korzyści z ożywienia odnosiły firmy usługowe, obsługujące duże korporacje, a obecnie sektor korzysta też z ożywienia na rynku wewnętrznym, zwłaszcza ze wzrostu wydatków na konsumpcję.
W lutym znacząco poprawiły się nastroje w biznesie. Nick Matthews z Barclays Capital zwraca również uwagę na dynamikę inwestycji. Według Eurostatu, w IV kwartale 2005 r. odnotowano
0,8-proc. wzrost w stosunku do poprzednich trzech miesięcy, w skali rocznej zaś 3,2%.