Reklama

Będzie burza

Siedmiu członków Komisji Nadzoru Bankowego zajmie się dziś wnioskiem UniCredito o wykonywanie głosów na WZA BPH. Jakiej decyzji by nie podjęli, pewne jest, że wywoła burzę. Rozstrzygnięcia nie przyniesie jednak zapewne jedno posiedzenie.

Publikacja: 08.03.2006 06:28

Gdy w Warszawie sprawę UniCredito będzie omawiać KNB, w Brukseli sporem polskiego rządu z UniCredito zajmą się urzędnicy Komisji Europejskiej. Ustalą, czy wystąpić do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS) przeciwko Polsce zarówno o naruszenie prawa ochrony konkurencji, jak i swobody przepływu kapitału.

MSP chce

obradować z KNB

Przedstawiciele KNB od kilku dni mają już materiały dotyczące wniosku UniCredito. Zawierają one również rekomendację Generalnego Inspektoratu Nadzoru Bankowego, który od sierpnia ub.r. opracowywał dokumenty otrzymywane od UniCredito. Co zaleca GINB? Nie udało nam się dowiedzieć, ale z tonu, w jakim wypowiadał się ostatnio publicznie Wojciech Kwaśniak, szef urzędu, można wnioskować, że opinia jest pozytywna dla włoskiego banku. Rekomendacja GINB-u nie jest jednak dla członków KNB wiążąca.

UniCredito od 7 miesięcy stara się o zgodę na wykonywanie głosów na WZA BPH, który stał się jego własnością po przejęciu HVB. Włosi nie ukrywają, że ma to być pierwszy krok w drodze do połączenia BPH z kontrolowanym przez nich od 1999 r. Pekao. Na co zresztą potrzebna byłaby dodatkowa decyzja nadzoru bankowego.

Reklama
Reklama

Na dzisiejsze posiedzenie KNB w roli strony postępowania stara się od czwartku dostać MSP. Zdaniem prawników, żądanie takie nie ma umocowania w przepisach i jest ewidentnym wywieraniem nacisku na niezależną instytucję. - Spodziewamy się, że KNB rozpatrzy jutro wniosek i dopuści nas do postępowania - powiedział Paweł Szałamacha, wiceminister skarbu. I wyjaśnił, że MSP nie dostało na razie odpowiedzi, gdyż Komisja musi zająć się wnioskiem gremialnie. - Jeśli odmówi, poprosimy o informację, byśmy mogli się odwołać - powiedział też P. Szałamacha.

4:3 za fuzją?

Determinacja, z jaką MSP stara się dostać na obrady, oceniana jest jako brak pewności co do ostatecznej decyzji KNB. W jej składzie zasiadają trzy osoby związane z PiS, głosu czterech pozostałych rząd przeciwny przejęciu przez UniCredito Banku BPH nie może być pewien. Przewodniczący Komisji Leszek Balcerowicz zapowiedział, że w tej kontrowersyjnej sprawie będzie chciał jawnego głosowania.

Dzisiejsze obrady KNB nie będą zapewne rozstrzygające dla sprawy UniCredito. Członkowie Komisji mogą bowiem mieć dodatkowe pytania. Prawdopodobnie na część z nich usłyszą od razu odpowiedzi, ponieważ na posiedzenie zaproszeni zostali prezes i szef rady nadzorczej UniCredito. Mogliby porozmawiać też z premierem Kazimierzem Marcinkiewiczem, który kilkakrotnie deklarował chęć spotkania. Szef rządu od dziś przebywa jednak w Hiszpanii na III Szczycie Międzyrządowym.

NBP opublikował we wtorek komunikat, w którym przypomniał, że "UOKiK przeprowadził postępowanie wyjaśniające dot. konkurencji w polskim sektorze bankowym i nie znalazł podstaw do wydania decyzji zakazującej połączenia banków Pekao i BPH. Polskie prawo, zgodne z prawem europejskim, przewiduje, że zezwolenia na połączenia giełdowych banków działających na terenie Polski wydają UOKiK, KNB i KPWiG". NBP powtórzył też po raz kolejny, że KNB może odmówić wydania zezwolenia na wykonywanie praw głosu z akcji jeżeli: wpływ podmiotu zamierzającego objąć akcje może okazać się niekorzystny dla ostrożnego i stabilnego zarządzania bankiem, środki przeznaczone na nabycie akcji pochodzą z pożyczki, kredytu lub źródeł nieudokumentowanych, a przepisy prawa obowiązujące w miejscu siedziby tego podmiotu uniemożliwiają KNB wykonywanie efektywnego nadzoru.

Rząd walczy umowami

Reklama
Reklama

Polski rząd jest przeciwny fuzji. Na początku lutego MSP zaskarżyło w ETS zgodę KE na fuzję UniCredito i HVB w części dotyczącej polskiego rynku. Domaga się też od Włochów, by do końca kwietnia sprzedali akcje BPH, wracając do stanu zgodnego z postanowieniami umowy prywatyzacyjnej Pekao z 1999 r. W umowie tej włoski inwestor zobowiązał się, że w ciągu 10 lat nie będzie inwestował w konkurencyjny bank w Polsce, jeśli będzie posiadał jeszcze co najmniej 10% akcji Pekao. Ostatnio MSP zaczęło też powoływać się na umowę prywatyzacyjną BPH, w której HVB w 1998 r. zobowiązał się do zachowania marki i logo banku. Rząd podkreśla, że inwestor łamiący umowy z rządem jest niewiarygodny i nie powinien otrzymać zgody KNB.

ISB

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama