Od wielu lat nie tylko zdobywcy złotych statuetek, ale także artyści nominowani do Oskarów, prezenterzy i wykonawcy nie opuszczają imprezy w Kodak Theatre z pustymi rękami. Zawartość toreb zabieranych na odchodnym utrzymywana jest w sekrecie, ale dziennikarzom udało się odsłonić rąbka tajemnicy. Do przygotowanej przez Academy of Motion Picture Arts and Sciences torby z prezentami może być jednak dołączony rachunek do zapłacenia fiskusowi. Komisarz IRS Mark Everson ostrzegł, że urząd skarbowy może traktować te przedmioty jako dochód podlegający opodatkowaniu. Z punktu widzenia fiskusa jest to po prostu forma wynagrodzenia za pojawienie się na imprezie.

Wartość prezentów otrzymywanych podczas oskarowej ceremonii sięgnęła w tym roku 100 tysięcy dolarów. W torbach wręczanych wychodzącym można znaleźć biżuterię, bardzo drogie kosmetyki i bieliznę czy kupony na przeprowadzenie za darmo laserowej korekty wzroku w ekskluzywnej klinice albo na wizyty w luksusowych salonach fryzjerskich. Zaproszeniami kuszą także artystów i reżyserów bogate hotele i kurorty. Zawartość toreb jest różnicowana w zależności od odbiorcy. Na przykład, mała firma biżuteryjna Mia & Kompany ofiarowała pierścionki z brylantami tylko 10 osobom - aktorkom nominowanym do Oskara za najlepsze role główne i drugoplanowe.

Zwyczaj pojawił się na początku lat 90., a spółki obdarowujące sławy Hollywood uważają to co robią za świetny marketing. Za samą przyjemność dołączenia do listy obdarowujących firmy muszą zapłacić nawet po 20 tysięcy dolarów. Do tego wymogiem jest, aby każdy przedmiot był wart przynajmniej 500 USD.

(Nowy Jork)