Negocjacje z GTC (koncesjonariusz A-1 na odcinku Gdańsk-Toruń) w sprawie drugiego etapu inwestycji jeszcze się na dobre nie rozpoczęły. Resort chce tymczasem je zakończyć. Oficjalny powód? Cena za 1 km, która według GTC wyniesie 5,5 mln euro za kilometr. Nie zawiera ona jednak kosztów budowy dwóch mostów przez Wisłę. Wliczając te inwestycje, cena 1 kilometra sięga 7,4 mln euro za km. Poprzedni wiceminister infrastruktury, Ryszard Kurylczyk, wysłał co prawda pismo informujące o uzgodnieniach kosztów projektu do Ministerstwa Finansów, sam jednak kosztorysu nie podpisał.
Rząd - na razie - nie rozwiąże umowy z koncesjonariuszem. Byłoby to wydarzenie bez precedensu. Skarb Państwa musiałby wtedy wypłacić odszkodowanie za inwestycje rozpoczęte na pierwszym etapie. - Chodzi raczej o wywarcie nacisku na GTC, aby spółka obniżyła ceny - przyznają pracownicy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Bez odszkodowania jednak się nie obędzie. Prawnicy GDDKiA (kancelaria Wardyński i Wspólnicy) spodziewają się, że GTC zażąda rekompensaty za prowadzenie negocjacji bez zamiaru zawarcia umowy - prawdopodobnie około 10 mln euro.