WIG20 po raz kolejny przystąpił do testowania kluczowego wsparcia znajdującego się w okolicach poziomu 2760 pkt. Rozmiary trwającej już 2 miesiące konsolidacji oznaczają, że ewentualne przełamanie tego wsparcia otworzyłoby drogę od spadku wartości WIG20 w okolice poziomu październikowego szczytu indeksu (2 565 pkt). Słabość rynku akcji podzieliły obligacje, notując największy tygodniowy wzrost rentowności od pół roku. Właściwie z lustrzanym odbiciem sytuacji na rynku akcji mamy do czynienia na rynku walutowym. Kurs EUR/PLN osiągnął w środę kluczowy poziom oporu ulokowany w okolicach 3,87. Jego przełamanie wyniosłoby euro w szybkim tempie do okolic poziomu listopadowego szczytu (ok. 4 zł). Uwzględniając występującą w okresie minionego 1,5 roku zależność pomiędzy tymi rynkami można zakładać, że testy obu tych kluczowych poziomów będą miały jednakowy przebieg. W zeszłym roku zarówno korekta na rynku akcji, jak i odpowiadająca jest fala osłabienia złotego trwały do maja, co oznacza, że "efekt bazy" jeszcze przez 2 miesiące będzie sprzyjał pogłębieniu korekty cen akcji oraz wzrostowi cen walut. Jeśli do tego czasu zarówno złoty, jak i rynek akcji zdołają się obronić, to oznaczać będzie wysokie prawdopodobieństwo jeszcze jednej silnej fali hossy na rynku akcji i kolejnej rundy aprecjacji złotego. Wzorek kreślony przez WIG20 w ostatnich tygodniach przypomina bardzo symetryczną formację "diamentu": utrzymanie tej symetrii oznaczałoby obecnie kilkudniowy wzrost cen akcji.

Impulsem dla przeceny aktywów na "rynkach wschodzących" z ostatnich dni były wieści z Japonii. Roczna dynamika wskaźnika inflacji bazowej osiągnęła w tym kraju najwyższy poziom od końca 1994 roku (jeśli pominąć sztuczny wpływ podwyżki VAT-u z początku 1997 roku), co zapowiada zapewne pierwszą od 16 lat podwyżkę oficjalnych stóp procentowych w tym kraju. Kwestia ta jest o tyle istotna dla rynków finansowych, że japońska polityka zerowych stóp procentowych była w minionej dekadzie jednym z głównych źródeł globalnej płynności.