Prezes litewskiego banku centralnego Reinoldijus Sarkinas poinformował w piątek w komunikacie, że dostał formalną zgodę rady banku na zgłoszenie wniosku o ocenę przygotowań do przyjęcia euro. O tym, że kraj jest gotowy zastąpić lita wspólnym pieniądzem, w środę zdecydował litewski parlament. Zamiana ma nastąpić z początkiem przyszłego roku.
O gotowości do przyjęcia euro decydują Komisja Europejska i Europejski Bank Centralny. Już wcześniej podobny wniosek złożyła Słowenia - ujawnili w środę przedstawiciele Komisji.
W drodze do euro największą przeszkodą dla Litwy jest teraz wysoka inflacja, przekraczająca poziom wyznaczony przez kryteria z Maastricht. Średnioroczna stopa inflacji wynosiła ostatnio na Litwie 2,7% (i rośnie - tempo wzrostu cen w lutym sięgnęło 3,3%), podczas gdy maksimum wynosi teraz ok. 2,6%. Jest ono wyznaczone przez średnią inflację z trzech państw UE o najniższym wskaźniku, powiększoną o 1,5 pkt proc.
Zdaniem odpowiedzialnego za sprawy monetarne komisarza Joaquina Almunii, Litwa powinna poczekać z wnioskiem o przyjęcie do strefy euro do czasu stłumienia inflacji. - Sugerowałbym nie składać wniosku, gdy nie wszystkie kryteria są spełnione, bo otrzymanie negatywnej odpowiedzi nie jest dobrze odbierane. Rozmawiałem z litewskimi władzami, szczególnie z ministrem finansów. Dobrze znają nasze stanowisko - stwierdził Almunia w czasie wizyty w Pradze.
Litwa spełnia natomiast inne kryteria określone traktatem z Maastricht, dotyczące deficytu budżetowego (nie powinien przekraczać 3% PKB) i długu publicznego (maksimum to 60% PKB).