Reklama

Warto czytać Greenspana?

Czołowe wydawnictwa świata stoczyły bój o prawo druku wspomnień Alana Greenspana, do niedawna najbardziej wpływowego szefa banku centralnego. Wygrał Penguin, którego właścicielem jest brytyjski Pearson, kontrolujący m.in. "Financial Timesa".

Publikacja: 11.03.2006 07:49

Eksperci uważają, że Penguin zapłaci zaliczkę w przedziale 8-9 milionów USD, a co odważniejsi zaryzykowali, strzelając w sam środek tych widełek.

Taka kwota uplasowałaby byłego szefa amerykańskiej rezerwy federalnej w czołówce autorów literatury faktu, uhonorowanych największymi zaliczkami na poczet tego, co zamierzają napisać. Tuż po Billu Clintonie (zainkasował 12 mln USD).

Wspomnienia ukażą się w przyszłym roku. - Książka będzie o tym co możemy wiedzieć i czego nie wiemy - zadeklarowała Ann Godoff, szefowa Penguina. - Ale po raz pierwszy będą to opinie nie- upiększone - zapewnia.

Mało zachęcająca zapowiedź, chociaż wiadomo, że Greenspan jest wyjątkową osobowością na światowej scenie. Opinie o rynkowych szansach jego wspomnień są zróżnicowane.

Sceptycy obawiają się, że może to być równie trudna lektura, jak teksty przemówień Greenspana wygłoszonych podczas 18-letniej kariery na czele Fed.

Reklama
Reklama

Z konspektu przedstawionego wydawcom nie wynika, czy autor zamierza przyłożyć któremuś z czterech prezydentów sprawujących urząd za jego prezesury (Reagan, G. Bush, Clinton i G. W. Bush), co zwiększyłoby wartość rynkową tego przedsięwzięcia. "Nie zamierzam zagłębiać się w takie kwestie jak odchylenia osobowości, o ile nie dotyczyły procesu podejmowania decyzji, który zawsze wiąże się z tymi kwestiami" - napisał z właściwą sobie klarownością.

- Książka Greenspana będzie o biznesie, a musi się sprzedać jak dzieło wielkiej sławy. Życzę im powodzenia - powiedział anonimowy rozmówca "Washington Post". Z kolei Peter Osnos, założyciel wydawnictwa Public Affairs uważa, że Greenspan osiągnął status, jakim mogą się pochwalić tylko nieliczni przedstawiciele życia publicznego.

Magazyn "New Yorker" przyznał mu tytuł najzręczniejszego waszyngtońskiego biurokraty, o największej zdolności przetrwania od czasów Edgara Hoovera, legendarnego szefa FBI.

Jednak Jon Friedman z Market Watch nie sądzi, aby wspomnienia Greenspana osiągnęły rynkowy sukces. Deklaruje nawet, że nie weźmie tej książki do ręki. - Jeśli pisze tak jak mówi książka, będzie można usnąć - twierdzi Friedman.

Jaki jest więc komercyjny potencjał byłego szefa Fed? Kiepski, jeśli nie będzie błota i sensacji, a rewelacją mogłaby być np. informacja, że tak naprawdę o polityce monetarnej największej gospodarki świata decydowała żona Greenspana, była reporterka telewizyjna Andrea Mitchell.

Independent, MarketWatch, washingtonpost.com

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama