Analizę prywatyzacyjną dla czterech Polmosów: Bielsko-Biała, Toruń, Józefów i Konin, przygotowuje konsorcjum złożone z Beskidzkiego Domu Maklerskiego oraz Grupy Konsultingowej Defin. Przedstawiciele konsorcjum na razie unikają wypowiedzi, o jakiej ścieżce prywatyzacyjnej dla tych podmiotów myślą.

- Dopiero zaczęliśmy pracować nad tą sprawą. Będziemy analizować, jaka ścieżka prywatyzacji w przypadku tych spółek będzie według nas najodpowiedniejsza i wówczas przedstawimy ministerstwu analizę. To resort będzie musiał zdecydować, czy skorzysta z naszych sugestii - powiedział Jakub Sierka z Beskidzkiego Domu Maklerskiego. Wcześniej MSP nie wykluczało żadnej formy prywatyzacji: rokowań, przetargu czy oferty publicznej.

Zdaniem Waldemara Rudnika, prezesa Sobieski Sp. z o. o., a jednocześnie szefa Krajowej Rady Przetwórstwa Spirytusowego, najlepszym rozwiązaniem dla Polmosów z Bielska-Białej i Józefowa jest ich połączenie, a następnie prywatyzacja już połączonego podmiotu. - Takie rozwiązanie wydaje się logiczne. Przecież obie spółki produkują wódkę pod tym samym logo - Extra Żytnia. Zresztą w przeszłości połączenie obu Polmosów było już rozważane - mówi W. Rudnik.

Oba Polmosy po trzech kwartałach ubiegłego roku były na plusie. Firma z Bielska-Białej miała 0,48 mln zł zysku, a z Józefowa - 0,12 mln zł zarobku. Obiema firmami zainteresowani są duzi gracze na naszym rynku spirytusowym. Ich połączenie mogłoby więc pomóc w znalezieniu inwestora. Jednak, zdaniem W. Rudnika, trzeba działać szybko. - Czas pracuje na niekorzyść tych firm. Im dłużej będzie się czekać z decyzjami w sprawie ich przyszłości, tym trudniej będzie je sprzedać - uważa W. Rudnik.

Oprócz wspomnianych czterech Polmosów, Skarb Państwa ma jeszcze 100% akcji Polmosu w Szczecinie oraz trzy przedsiębiorstwa państwowe: w Łodzi, Sieradzu oraz w Warszawie - wytwórnię Koneser.