Być może jeszcze we wtorek rząd przyjmie projekt ustawy o połączeniu obecnych trzech instytucji nadzoru nad rynkiem finansowym, w tym KNB, w nowy urząd.
"Jeśli KNB nie uzna racji Skarbu Państwa, nie przywróci Skarbu Państwa jako strony w tym postępowaniu, będziemy się odwoływali. Więc jeśli tak będzie, to w środę to postępowanie się po prostu nie zakończy" - powiedział Marcinkiewicz w wywiadzie dla radiowej Jedynki.
KNB ma w środę wznowić posiedzenie na temat wniosku UCI. Zgoda na wykonywanie praw głosów z akcji BPH umożliwiłaby włoskiemu inwestorowi połączenie tego banku z Bankiem Pekao SA, czemu przeciwny jest polski rząd.
Na posiedzeniu KNB w ub. środę głos przewodniczącego komisji Leszka Balcerowicza przesądził o odrzuceniu wniosku Ministerstwa Skarbu Państwa (MSP) o udział przedstawiciela resortu jako strony w rozprawie. Szef KNB argumentował, że przedstawiciele resortu wyrazili już swoje stanowisko przed komisją.
Ponadto Balcerowicz wykluczył z obrad wiceministra finansów Cezarego Mecha na wniosek UCI, ponieważ według włoskiego banku minister nie był bezstronny. Zastąpiła go wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska.