Chociaż autor analizy Artur Iwański nie przewiduje zmian na polskim rynku wódki w 2006 roku, jest przekonany, że Polmos Białystok może dużo zdziałać na rynkach zagranicznych. Pomóc w tym ma największy udziałowiec CEDC. Ekspansji na rynki Stanów Zjednoczonych, Europy Zachodniej i Azji ma sprzyjać rosnące zainteresowanie wódkami, szczególnie z segmentu premium. W kraju spółka powinna utrzymać swój 23-proc. udział w rynku. Analityk przewiduje, że w kolejnych dwóch latach sprzedaż netto białostockiej spółki będzie rosnąć o 1-2 proc., do 1,183 mld zł w 2006 r. i 1,199 mld zł w 2007 r. Oczekuje spadku zysku netto. W tym roku o 14 proc., do 60 mln zł. Na gorsze wyniki spółki wpłynie słaba dynamika rynku wódki w Polsce i większe, jak przewiduje analityk o 5 proc., koszty wytworzenia jednego litra tego alkoholu.

Mimo to analiza przeprowadzona metodą zdyskontowanych przepływów pieniężnych, w której uwzględniono prognozy do 2012 roku, wskazała wartość godziwą akcji spółki na poziomie 88 zł. W dniu wystawienia rekomendacji, czyli 23 lutego, wartość jednej akcji wynosiła 79 zł. Wczoraj na zamknięciu sesji walory były warte 78,2 zł.