Nie udało się na ostatnim posiedzeniu Rady Ministrów przyjąć ustawy o Urzędzie Nadzoru Finansowego, który ma wchłonąć wszystkie instytucje nadzorcze w kraju. Ministrowie postanowili tylko, że projekt powinien przejść cały proces uzgodnień. Kończy go konferencja, w której wszystkie zainteresowane strony zgłaszają ostateczne wersje swoich poprawek. Ma się ona odbyć dzisiaj. Od tego, ile będzie wniosków o zmiany oraz ich kalibru zależy, czy uda się go wprowadzić do porządku obrad wtorkowej Rady Ministrów.
- Chcemy się spieszyć, aby zdążyć w tym terminie - usłyszeliśmy w Ministerstwie Finansów.
Nie wiadomo jak bardzo zaproponowane dzisiaj poprawki zmienią kształt ustawy. Wiadomo, że znajdą się w niej zalecenia, wydane przez EBC, który chce, aby NBP sprawował nadzór nad systemem rozrachunku papierów wartościowych. EBC zalecił też, aby jednym z zadań polskiego banku centralnego było nadal sprawowanie kontroli nad stabilnością systemu finansowego w Polsce, niejako obok nadzoru sprawowanego przez nowy urząd. Wymaga to określenia w nowej ustawie zasad wymiany informacji między obiema instytucjami.
EBC niezbyt przychylnie wypowiadał się też na temat oddania kontroli nad rynkami finansowymi w ręce jednej osoby, czyli prezesa UNF (on bowiem podejmowałby faktycznie decyzje). Nie spodobało się to także instytucjom, które opiniowały wcześniej projekt. Jednak nie wiadomo, czy ten najbardziej kontrowersyjny zapis ulegnie zmianie.