Nadchodzący kwartał będzie dziewiątym z rzędu, w którym przynajmniej jedna piąta pracodawców deklarowała zamiar zatrudniania nowych pracowników. Według raportu Manpower, świadczy to o dobrej kondycji amerykańskiej gospodarki. Między kwietniem a czerwcem tylko 6 proc. spółek zamierza ograniczać zatrudnienie, a aż 58 proc. pracodawców nie zamierza wprowadzać żadnych zmian. W I kwartale zamiar zwiększania zatrudnienia deklarowało 23 proc. spośród 16 tysięcy ankietowanych spółek.

Według dyrektora generalnego Manpower Jeffa Joerresa, w wielu gałęziach gospodarki można zaobserwować brak rąk do pracy. Zmusza to do szukania pracowników za granicą lub oferowania lepszych świadczeń. Trend ten potwierdzają opublikowane kilka dni wcześniej dane makroekonomiczne. Wynika z nich, że w lutym średnie godzinowe zarobki wzrosły o 3,5 proc., co było największą zwyżką w USA od ponad czterech lat.

Najlepsza koniunktura będzie utrzymywać się w budownictwie, gdzie mimo sygnałów zwolnienia tempa aprecjacji cen nieruchomości aż 43 proc. firm będzie zwiększać zatrudnienie, a tylko 3 proc. - redukować. Niespodzianką jest sytuacja w górnictwie i przemyśle wydobywczym, gdzie 37 proc. pracodawców będzie szukało nowych rąk do pracy, a zaledwie 3 proc. zamierza zwalniać ludzi. Według Joerresa, jest to wynik zwiększonego popytu na węgiel kamienny po wzroście cen ropy naftowej i gazu ziemnego.

Nowy Jork