Owalny budynek, przyległy do olbrzymiej, przeszklonej galerii handlowej - ta część Złotych Tarasów ma od września nazwę: "Lumen". Deweloper - ING Real Estate Development - chce, aby kojarzyła się ona z przestronnością i jasnymi wnętrzami. - Lumen oferuje optymalny dostęp światła dziennego do wnętrza biur dzięki przeszklonym fasadom. To najwyższej klasy powierzchnia biurowa dla najbardziej wymagających najemców, gdzie zastosowano najnowocześniejsze światowe rozwiązania - mówi Hein van der Ploeg, dyrektor zarządzający na Europę Środkową. Budynek jest tak skonstruowany, że wyższe kondygnacje są szersze, przez co projektant (David Rogers z pracowni Jerde Partnership) uzyskał ciekawy efekt panoramicznego widoku z okien.
Do wynajęcia jest osiem górnych pięter, których powierzchnia rośnie wraz z wysokością. Najwyższe ma powierzchnię 2962 m2. Wszystkie są rozdzielone na pół klatką schodową. - Takie metraże są znacznie bardziej elastyczne. Z jednej strony duzi najemcy swobodnie mieszczą się na jednym piętrze, z drugiej - powierzchnię można z łatwością dostosować do potrzeb mniejszych firm - twierdzi H. Van der Ploeg.
Trudne początki
Nie wszystko w historii budowy Złotych Tarasów było jednak tak jasne i proste. Kamień węgielny wbudowano w styczniu 2003 r. Wcześniej pojawiły się problemy ze zgodą na inwestycję. Byliśmy też świadkami szantażu ze strony pseudoekologicznego stowarzyszenia "Przyjazne Miasto" i zatrzymania robót budowlanych. Ostatecznie kompleks Złote Tarasy oddany zostanie do użytku z kilkumiesięcznym poślizgiem - w III kwartale 2006 r. Jednocześnie otwarty będzie Lumen. Do biurowca pierwsi najemcy wprowadzą się najprawdopodobniej we wrześniu.
Pierwotnie plany ING i Rodamco Europe (współwłaściciel, zarządca galerii handlowej) mówiły o finale robót (prowadzi je Skanska) w 2005 r. Z powodu opóźnień w inwestycji do dymisji podał się nawet Paul Trip, członek zarządu ING Real Estate ds. nowych projektów.