Bez wyraźnego trendu poruszały się w piątek giełdowe wskaźniki na świecie. Choć cały tydzień główne rynku zaliczyły do nadzwyczaj udanych - w Europie po raz drugi z rzędu odnotowano tygodniową zwyżkę, a w USA po kilku godzinach piątkowej sesji zanosiło się, że miniony tydzień okaże się najlepszy w tym roku.
Wprawdzie inwestorzy za Atlantykiem mają powody do optymizmu, bo wszystko wskazuje, że wzrost inflacji zatrzymał się i niedługo Rezerwa Federalna będzie mogła zakończyć cykl podwyżek stóp procentowych, jednak w piątek zostali niemile zaskoczeni przez informacje z dużych spółek. Koncern motoryzacyjny GM poinformował, że jego zeszłoroczna strata wyniesie aż 10,6 mld USD, zamiast prognozowanych wcześniej 8,6 mld USD. Słabsze wyniki ma też towarzystwo ubezpieczeniowe AIG, które zarobiło w minionym kwartale obrachunkowym wyraźnie mniej od oczekiwań analityków. Akcje obu potentatów przeceniono po ok. 2,5 proc. Niemiłą niespodzianką okazały się dane o zaufaniu konsumentów. Publikowany przez Uniwersytet Michigan indeks utrzymał się na poziomie 86,7 pkt, zamiast spodziewanego wzrostu do 88 pkt.
W Europie atmosferę na rynku podgrzały spekulacje o fuzjach i przejęciach. Wystrzeliły akcje ubezpieczycieli po tym jak "Wall Street Journal" doniósł, że zakupem Zurich Financial interesuje się amerykańskie towarzystwo St. Paul Travelers. Akcje samego Zurich Financial zdrożały o ponad 4 proc., a przez moment były nawet 12 proc. wyżej niż w czwartek. Z powodu zainteresowania przejęciem ze strony francuskiego L'Oreala o ok. 10 proc. zdrożały akcje brytyjskiej spółki Body Shop, sprzedającej kosmetyki. Wśród spadkowiczów znalazł się m.in. brytyjski operator lotnisk BAA, który z kolei nie chce być przejęty przez Ferroviala.
W piątek FT-SE 100 zyskał 0,11 proc., CAC-40 wzrósł o 0,29 proc., natomiast DAX stracił 0,38 proc. Za Atlantykiem do 18.00 Dow Jones wzrósł o 0,15 proc., a Nasdaq Composite o 0,24 proc.
Obroty i zmienność indeksów były w piątek wyższe niż zwykle ze względu na wygasanie opcji i kontraktów.