Reklama

Poszukiwane akcje Stalproduktu

Na piątkowej sesji akcje producenta blach i kształtowników giętych zwyżkowały o 6,8 proc. To kontynuacja ponadrocznego trendu. W ciągu sześciu ostatnich miesięcy walory Stalproduktu podrożały ponaddwukrotnie.

Publikacja: 20.03.2006 07:18

Akcje małopolskiego potentata w produkcji wysoko przetworzonych produktów ze stali rosną systematycznie od października 2002 r., kiedy warte były mniej niż 10 zł. W tymże roku spółka odrobiła z nawiązką wcześniejszą stratę. Silny wzrost kursu zaczął się pod koniec września 2005 r. Akcje Stalproduktu kosztowały wówczas nieco ponad 60 zł. W piątek na zamknięciu wzrosły o kolejne 6,8 proc., do 149 zł. Choć w czasie sesji płacono za nie nawet 160 zł (+14 proc.).

Twarde dane

- Inwestorzy mogą się interesować Stalproduktem ze względu na dobre wyniki, jakie osiągnęła spółka w ostatnich dwóch latach. W firmie nie dzieje się nic nadzwyczajnego, co tłumaczyłoby zwiększony ostatnio popyt na akcje - mówi Piotr Janeczek, prezes Stalproduktu. Jego zdaniem, spółka realizuje plan inwestycyjny przedstawiony już w 2004 r. Stawia na wytwarzanie wysokomarżowych produktów, takich jak blachy transformatorowe. Ich produkcja zwiększy się w tym roku o 40-60 proc. Na przykład, w styczniu firma podpisała kontrakt na dostawę blach z Siemensem na ponad 111 mln zł.

Dariusz Nawrot, analityk z BM BPH, również uważa, że w przypadku Stalproduktu najważniejsze są dobre wyniki, stabilna sytuacja finansowa i atrakcyjna oferta. To spowodowało, że spółki z Bochni - która eksportuje 40 proc. produkcji - nie dotknęły problemy z kursem walut. A to dzięki podniesieniu cen i zwiększeniu sprzedaży bardziej rentownych wyrobów. - Fundamentalnie to dobra spółka - dodaje D. Nawrot.

Wyniki będą lepsze

Reklama
Reklama

W 2005 r. przedsiębiorstwo wypracowało ponad 75 mln zysku (o 15 mln więcej niż w 2004 r.). W IV kwartale ubiegłego roku zysk netto wzrósł ponadtrzykrotnie, do 29,7 mln zł. Po publikacji wyników w połowie lutego akcje Stalproduktu zyskały 7,7 proc. (kosztowały 115,5 zł). - Wyniki spółki w tym roku mogą być lepsze niż w 2005 roku - twierdzi D. Nawrot. W swojej grudniowej rekomendacji przewidywał, że akcje skoczą, ale tylko do 139 zł.

Kupują pod Mittala?

Być może wzrost akcji Stalproduktu spowodowany jest faktem, że jego największym udziałowcem (ma prawie 38 proc. kapitału) jest Mittal Steel Polska. Światowy koncern z pewnością chciałby zwiększyć zaangażowanie. Gdyby do tego doszło, papiery mogłyby jeszcze podrożeć. Może na to liczą inwestorzy, którzy teraz skupują walory. - Na razie nie widzę możliwości, by Mittal mógł dokupić większą liczbę akcji, bo na pewno nie pozbędą się ich dwaj właściciele kontrolujący w sumie 30 proc. kapitału - mówi D. Nawrot. Mittal nie kupi też akcji na rynku. Problemem jest ich niska płynność. W tym roku tylko jeden raz - 1 lutego - zdarzyło się, by handlowano znaczną liczbą papierów spółki. Z rąk do rąk przeszło 87 tys. walorów, czyli niecałe 2 proc. kapitału. Zazwyczaj jednak wolumen nie przekracza 8 tys. akcji na sesję. W piątek obrócono ponad 19 tys. papierów. - Prawdopodobnie zainteresowani akcjami Stalproduktu są przede wszystkim inwestorzy instytucjonalni. Być może tylko jeden fundusz - uważa D. Nawrot. Jego zdaniem, to właśnie niska podaż może windować kurs.

Kusi dywidenda

W końcu do zakupu akcji może skłaniać polityka dywidendowa Stalproduktu. Spółka obiecywała, że na dywidendę będzie przeznaczać około 30 procent zysku rocznie. - Z tych obietnic chcemy się wywiązać - mówi Robert Kożuch, dyrektor biura zarządu. W 2005 roku firma wypłaciła po 4 złote dywidendy na akcję, choć początkowo planowała 2,5 złotego (czyli 27 procent zysku). - W tym, biorąc pod uwagę poprawę wyników, na pewno nie będzie ona mniejsza - dodaje R. Kożuch. Jeżeli firma przekaże akcjonariuszom 30 procent zysku, to na jedną akcję przypadnie 3,7 złotego. Jeżeli jednak, tak jak w ubiegłym roku na walnym akcjonariusze zdecydują o przeznaczeniu 45 procent na dywidendę, to na każdą akcję przypadnie 5 złotych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama