Reklama

Pamapol tworzy grupę

Kolejny producent dań gotowych zamierza zadebiutować na giełdzie. Dzięki emisji planuje w kilka lat zwiększyć obroty do 500 mln zł rocznie.

Publikacja: 21.03.2006 05:30

Prospekt emisyjny Pamapolu trafił do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd już w lutym. Spółka czeka teraz na jego zatwierdzenie. Nie jest jeszcze znana data debiutu. - Zależy nam, by doszło do tego jak najszybciej - zapewnia prezes Paweł Szataniak. Teraz kapitał zakładowy firmy to 17,6 mln zł. W wyniku emisji akcji serii B zostanie podwyższony. Zarząd nie zdradza jednak, do jakiego poziomu. Właścicielami firmy są teraz bracia Paweł i Mariusz Szataniakowie, którzy mają po 48,1 proc. papierów Pamapolu. Reszta należy do ich ojca. - Po emisji rodzina Szataniaków zachowa pakiet większościowy. Naszym celem jest pozyskanie kapitału, a nie oddanie kontroli nad firmą - zdradza prezes. Właściciele nie zamierzają sprzedawać akcji w ofercie. Część papierów nowej emisji ma trafić do kluczowych pracowników firmy. Nie będzie akcji uprzywilejowanych co do głosu.

Atrakcyjne dania

Pamapol działa na rynku uważanym za perspektywiczny - jego wartość szacuje się na ok. 1,5 mld zł. Działający na nim Mispol szykuje się właśnie do debiutu na GPW. Coraz intensywniej wchodzi w ten segment notowany już Indykpol. - Pamapol jest niekwestionowanym liderem w branży - podkreśla prezes Szataniak. Udział firmy w rynku to 28,4 proc. w ujęciu ilościowym i 25,3 proc. w ujęciu wartościowym. Tempo rozwoju jest wyższe od rynkowego - ok. 20 proc. rocznie. Po trzech kwartałach ubiegłego roku przychody Pamapolu wyniosły 55 mln zł, czyli o 21 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2004 r. Zysk netto wzrósł w tym czasie o ponad 150 proc. - do 7,23 mln zł. Przejęte w październiku zeszłego roku Warmińskie Zakłady Przetwórstwa Owocowo-Warzywnego w Kwidzynie mają przychody na poziomie Pamapolu. - Są jednak mniej rentowne - przyznaje prezes.

Emisja na przejęcia

Na co spółka przeznaczy pieniądze z emisji? - Chcemy stworzyć grupę producentów, która w ciągu 3-4 lat osiągnie obroty na poziomie 500 mln zł rocznie - zdradza P. Szataniak. Przejęcie 76,1 proc. udziałów w WZPOW w Kwidzynie kosztowało Pamapol 20 mln zł. Reszta należy m.in. do Skarbu Państwa, jednak spółka planuje je w przyszłości wykupić. - Dzięki fuzji udało nam się ograniczyć koszty od kilku do kilkunastu procent - mówi P. Szataniak. Firma ma zamiar przejmować firmy produkujące dania gotowe, dysponujące podobnymi kanałami dystrybucji. Interesują ją podmioty zarówno krajowe, jak i zagraniczne. Poza tym inwestuje w modernizację maszyn - w latach 2003-2005 przeznaczyła na to 20 mln zł. Do końca 2007 r. wyda jeszcze ponad 32 mln zł. Zarząd zapewnia, ze spółka jest w stanie sfinansować te przedsięwzięcia nawet bez środków z emisji.

Reklama
Reklama

Ze względu na inwestycje spółka nie wypłaci dywidendy za 2005 r. W latach 2002-2003 przeznaczała na to 40 proc. zysku netto. W przyszłości ma to być 20-40 proc.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama