Vista, bo tak nazywa się następca Windows XP, wejdzie na sklepowe półki dopiero w styczniu przyszłego roku, czyli dwa miesiące później niż zapowiadano. Projekt i tak jest już spóźniony o dwa lata. Premiera ostatnich "Okienek" odbyła się pięć lat temu.
Zdaniem analityków, fakt, że Vista będzie do nabycia już po sezonie zakupów świątecznych, może kosztować Microsoft nawet pół miliarda dolarów w postaci mniejszych wpływów ze sprzedaży. To właśnie od sukcesu Visty zależy przyszłość koncernu z Redmond.
Wczoraj akcje Microsoftu spadły po otwarciu notowań na giełdzie w Nowym Jorku prawie o 3 proc. Ucierpieli też producenci sprzętu komputerowego. Dla nich wprowadzenie Visty jest szansą na pobudzenie sprzedaży - nowy system nie będzie pracować na sprzęcie wyprodukowanym kilka lat temu, dlatego wielu użytkowników będzie zmuszonych zmodernizować lub wymienić komputery. Akcje Della i Hewlett-Packarda, dwóch największych producentów pecetów na świecie, straciły po ok. 1-2 proc. Papiery koreańskiego Samsunga, potentata w produkcji komputerowych pamięci, spadły w Seulu o 3,3 proc.
Według firmy analitycznej Gartner, z powodu przesunięcia premiery Visty sprzedaż sprzętu komputerowego na świecie będzie w tym roku o 4 mld USD niższa od wcześniejszych prognoz. Ma wynieść 200 mld USD.