Co prawda obroty nie były zbyt duże, ale ponad jednoprocentowe zwyżki wszystkich głównych indeksów poprawiły nastroje wśród inwestorów" - napisał w porannym raporcie Roman Kmieciak, analityk Beskidzkiego Domu Maklerskiego.
"Pozytywna wymowa wczorajszej sesji daje nadzieję na kontynuację wzrostów. Nie zmienia to jednak faktu, że indeksy poruszają się w trendzie bocznym i kolejne sesje raczej tego nie zmienią" - dodał Kmieciak.
Podkreślił, że w czwartek kupujących wspierały dobre dane makroekonomiczne (m.in. sprzedaż detaliczna, wzrost nakładów inwestycyjnych, niższa od oczekiwanej inflacja bazowa), a w piątek takiego impulsu zabraknie.
"Sesja może rozpocząć się bez wyraźnego trendu. Wzrostom nie będą pomagać wyniki giełdy w Nowym Jorku, gdzie indeksy odnotowały niewielkie spadki pod wpływem m.in. obaw o wzrost stóp procentowych" - uważa Kmieciak.
W czwartek indeks Dow Jones Industrial Average (DJIA) stracił 0,42%, indeks Standard & Poor?s 500 poszedł w dół o 0,25%. Nasdaq stracił 0,13%.