- W warszawskim biurze pracujemy nad trzema transakcjami, z czego dwie chcielibyśmy sfinalizować do połowy tego roku - mówi Tomasz Kwiecień, dyrektor inwestycyjny firmy Mezzanine Management (Poland), zarządzającej funduszem Accession Mezzanine Capital. Firma ma też oddziały w Wiedniu i Budapeszcie. Najbliższe inwestycje polskiego zespołu będą dotyczyć firm produkcyjnej i telekomunikacyjnej, znajdujących się za granicą. Równocześnie analizowana jest spółka z sektora usług w Polsce.
Wartość środków, które fundusz ma do dyspozycji, to 115 mln euro. Połowa z tego została już wydana. Do Polski trafiło 25 mln euro. Inwestycje w formie pożyczek podporządkowanych otrzymały w 2004 r. Lux Med (usługi medyczne), a w 2005 r. Solaris Bus and Coach (produkcja autobusów) oraz Zaberd (oznakowanie i utrzymanie dróg).
Do końca 2007 r. Mezzanine Management wyda pozostałe pieniądze, czyli ponad 50 mln euro. Ile z tego trafi do Polski? - Na ciekawe i dobre inwestycje nie ma ograniczeń. Polska jest największym krajem w regionie, w którym inwestujemy, więc nie mamy określonego limitu - mówi T. Kwiecień.
W pojedynczą spółkę fundusz inwestuje zwykle 5-15 mln euro. Pieniądze pożycza na sześć, siedem lat, ale wzmocnione podmioty zwykle dużo wcześniej je spłacają, ponieważ oprocentowanie - z uwagi na większe ryzyko - jest wyższe niż kredytów bankowych. Za pożyczone pieniądze fundusz otrzymuje też opcje lub warranty, dające prawo do kilkuprocentowego udziału w kapitale finansowanych spółek.