Program zakłada stworzenie czterech koncernów energetycznych. Największym z nich będzie Polska Grupa Energetyczna (w jej skład wejdą PSE, BOT, Dolna Odra i firmy dystrybucyjne ze wschodniej i centralnej Polski). Skarb Państwa zachowa w niej większościowy udział. Trzy mniejsze koncerny zostaną sprzedane. Prywatyzacja ma się zakończyć do 2008 r. Jedną z opcji jest sprzedaż akcji na giełdzie.
Cisza
na temat zatrudnienia
W dokumencie nie poruszono kwestii zatrudnienia w restrukturyzowanej branży. Związki zawodowe do ostatniej chwili uzależniały swoje poparcie dla programu od podpisania porozumienia w sprawie zabezpieczenia miejsc pracy. Ostatecznie w programie pojawił się zapis mówiący, że przekształcenia będą realizowane z poszanowaniem nabytych w przeszłości praw pracowniczych. Oznacza to zachowanie wieloletnich gwarancji zatrudnienia w części firm.
Według Tomasza Wilczaka, wiceministra gospodarki, w tej chwili restrukturyzacja sektora energetycznego nie jest już uzależniona od zgody związków zawodowych. - Porozumienie wskazuje, że przekształcenia nie będą się jednoznacznie przekładać na redukcję zatrudnienia w energetyce - stwierdził T. Wilczak. Uchylił się od jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy w Polsce występuje przerost zatrudnienia w tej branży. - Poszczególne decyzje o przekształceniach będziemy konsultować na Komisji Trójstronnej. Sprawy zatrudnienia będą jednak negocjowane przez pracowników z zarządami poszczególnych spółek - dodał.