- W piątek przedstawiciele Jukosu spotkają się z władzami Litwy - zadeklarował wczoraj premier Brazauskas w radiu "Ziniu Radijas". - Mam nadzieję, że decyzja zostanie podjęta w ten weekend albo na początku przyszłego tygodnia - dodał.

Zapowiedział, że rząd może rozważyć przejęcie kontroli nad Możejkami, jeśli Litwie nie uda się osiągnąć porozumienia z Jukosem i jeśli nie będzie żadnych innych rozwiązań prawnych. Przypomnijmy, że dzień wcześniej Brazauskas oskarżył rosyjski koncern o prowadzenie w sprawie sprzedaży Możejek nieuczciwej gry. Przykładem miała być m.in. środowa informacja w gazecie "Wiedomosti", jakoby Jukos porozumiał się już z Orlenem co do sprzedaży litewskiej rafinerii. Rzecznik prasowy PKN Dawid Piekarz stanowczo zaprzeczył rewelacjom rosyjskiego dziennika.

Przedstawiciele litewskiego rządu spotkają się w piątek w Wilnie ze Stevenem Theedem, prezesem Jukosu.

Tymczasem agencja Interfax podała, że Jukos ma zakaz sprzedaży swoich aktywów wartych więcej niż 30 mln rubli (1,1 mln USD) bez zgody wyznaczonego przez sąd komisarza. Zakaz dotyczy też sprzedaży aktywów, jakie ma Jukos poza granicami Rosji, czyli m.in. akcji Możejek.