PKM Duda kupił właśnie za 1,2 mln euro Hunter Wild, przedsiębiorstwo zajmujące się ubojem i przetwórstwem dziczyzny. To pierwszy kontakt giełdowej firmy z tym rynkiem. - Krajowa produkcja dziczyzny to obecnie ok. 6 tys. ton rocznie, z czego 2 tys. jest generowane przez Hunter Wild. Zamierzamy zwiększyć ten udział - mówi Roman Miler, wiceprezes ds. handlu i produkcji. Produkty będą eksportowane przede wszystkim do krajów Europy Zachodniej, głównie do Niemiec. - Działalność zaczniemy już w przyszłym tygodniu. To początek sezonu polowań - mówi R. Miler.

Spółka musi sobie poradzić z zakazem eksportu na Ukrainę. Rozbiorem mięsa i dystrybucją jej produktów zajmuje się tam przejęta niedawno spółka Borys. Ukraińska blokada objęła mięso i jego przetwory, wciąż można jednak transportować żywiec. - Z tego powodu zmieniamy nieco nasze plany - mówi R. Miler. Firma chciała zacząć od eksportu półfabrykatów. Teraz przyspiesza działania. Ubojnię już ma, musi tylko wstawić do niej maszyny. Zdaniem R. Milera, produkcja będzie mogła się zacząć na przełomie kwietnia i maja. - Dlatego ukraińskie embargo nie wpływa na ogólną strategię. Pozwoli nawet zwiększyć przewagę nad konkurencją - wyjaśnia R. Miler.

Firma jest przekonana, że 2006 r. będzie dla niej bardzo dobry. - Marcowe uboje były na rekordowym poziomie. Pokażą to wyniki za I kwartał - zdradza R. Miler. W przyszłym tygodniu spółka opublikuje prognozy finansowe. Przychody mają wzrosnąć do 1 mld zł (869 mln zł w 2005 r.). Oczekiwanego zysku netto jeszcze nie ujawnia.

W piątek kurs akcji Dudy wzrósł o 0,75 proc., do 13,50 zł.