Reklama

Testowanie chińskiego muru

To pierwszy taki przypadek na rynku australijskim. Nadzór wytoczył proces cywilny bankowi inwestycyjnemu.

Publikacja: 01.04.2006 08:49

Najpotężniejsza grupa finansowa na świecie, amerykańska Citigroup oskarżana jest o korzystanie z poufnych informacji.

Australijska komisja papierów wartościowych po dochodzeniu przeprowadzonym wraz z tamtejszą giełdą doszła do wniosku, że Citigroup zarobiło pieniądze kosztem swojego klienta. Zanim spółka Toll Holdings, której doradza potentat z Wall Street, ogłosiła zamiar wrogiego przejęcia za 4,6 mld dolarów australijskich (3,3 mld USD) grupy transportowej Patrick Corp. Citigroup, według australijskiego nadzoru, miała kupić akcje atakowanej firmy.

Pogłoski o ofercie Toll Holdings spowodowały falę spekulacji na rynku i jednego dnia akcje Patrick Corp. podrożały o 13 proc. i tyle mógł zarobić dział Citigroup handlujący akcjami na konto amerykańskiego potentata.

Australijska komisja uważa, że bank z Wall Street, jako doradca Toll Holdings dysponujący poufną informacją o jej planach, nie potrafił uporać się z konfliktem interesów.

Citigroup nie przyznaje się do insidingu. Rzeczniczka grupy odrzuciła wszystkie zarzuty sformułowane przez australijską komisję papierów wartościowych (ASIC). Amerykański bank nie wierzy, iż ASIC ma podstawy, by stawiać tego rodzaju oskarżenia. Rzeczniczka Citigroup określiła stanowisko australijskiego regulatora jako próbę ingerowania w prace działu transakcji handlowych.

Reklama
Reklama

Citigroup ma wiele do stracenia. W ubiegłym roku w australijskim rankingu fuzji i przejęć było trzecie za UBS i lokalnym Macquarie Bank. Zaaranżowało tam 17 transakcji o wartości 20,6 mld USD. W tym roku ma szanse sporo zarobić przy prywatyzacji grupy telekomunikacyjnej Telstra.

Amerykański bank nie po raz pierwszy toczy bój o swoją reputację. Zaangażowany był w sprawę Enronu i WorldComu, a japoński rząd kazał zamknąć tamtejszy oddział bankowości prywatnej Citigroup. W ostatnich dwóch latach kosztowało to 4,7 mld USD.

W Australii grozi jej kara do miliona miejscowych dolarów. Jej wysokość zostanie ustalona po przesłuchaniach w sądzie.

- Citigroup musi uporać się z poważnym oskarżeniem - mówi Ian Harper, profesor w Melbourne Business School. - Kiedy firma działa po obu stronach chińskich murów, musi być czysta jak łza.

Bloomberg, MarketWatch

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama