- Nie pamiętam takiego ożywienia inwestycyjnego w budownictwie. Wkrótce powinien też rozwiązać się worek z dużymi wygranymi przetargami - twierdzi Henryk Chyliński, prezes Projprzemu.
Ciągłe negocjacje
Spółka kończy rozmowy dotyczące zlecenia o wartości kilkudziesięciu milionów złotych. - Nie wolno mi z oczywistych przyczyn mówić dużo o potencjalnej umowie. Mogę jedynie zdradzić, że chodzi o prace stricte budowlane - mówi H. Chyliński.
Firma praktycznie codziennie podpisuje umowy o mniejszej wartości. - Nie informujemy o tym rynku, bowiem ich wartość nie przekracza 10 proc. naszych kapitałów własnych. Jest ich bardzo dużo. Duże przedsiębiorstwa, małe firmy, hurtownie bardzo mocno inwestują, powiększają swoje moce produkcyjne, rozbudowują magazyny. My na tym korzystamy - dodaje prezes spółki.
Jeśli chodzi o większe rozpatrywane oferty, Projprzem czeka na rozwiązanie przetargów na budowę fabryk w prawie wszystkich specjalnych strefach ekonomicznych. Dodatkowo uczestniczy w przetargach na wykonawstwo prac wodno-kanalizacyjnych, rozbudowy mocy produkcyjnych w zakładach przemysłowych i budowy hipermarketów. - Nie tylko budujemy, ale i produkujemy wszystkie konstrukcje stalowe potrzebne do realizacji inwestycji. To sprawia, że nasza oferta jest cenowo atrakcyjna, bez uszczerbku na marżach - mówi prezes Projprzemu. Spośród firm budowlanych na GPW, bydgoska może poszczycić się jedną z najwyższych rentowności na poziomie operacyjnym i netto (odpowiednio 6 proc. i 4 proc.)