Reklama

Profity z ożywienia

Aż połowa tegorocznej sprzedaży Projprzemu zostanie wygenerowana w Polsce - Spółka czerpie profity z krajowego ożywienia inwestycyjnego - Wkrótce rozstrzygnie się, czy zostanie wykonawcą dużego zlecenia budowlanego.

Publikacja: 03.04.2006 09:50

- Nie pamiętam takiego ożywienia inwestycyjnego w budownictwie. Wkrótce powinien też rozwiązać się worek z dużymi wygranymi przetargami - twierdzi Henryk Chyliński, prezes Projprzemu.

Ciągłe negocjacje

Spółka kończy rozmowy dotyczące zlecenia o wartości kilkudziesięciu milionów złotych. - Nie wolno mi z oczywistych przyczyn mówić dużo o potencjalnej umowie. Mogę jedynie zdradzić, że chodzi o prace stricte budowlane - mówi H. Chyliński.

Firma praktycznie codziennie podpisuje umowy o mniejszej wartości. - Nie informujemy o tym rynku, bowiem ich wartość nie przekracza 10 proc. naszych kapitałów własnych. Jest ich bardzo dużo. Duże przedsiębiorstwa, małe firmy, hurtownie bardzo mocno inwestują, powiększają swoje moce produkcyjne, rozbudowują magazyny. My na tym korzystamy - dodaje prezes spółki.

Jeśli chodzi o większe rozpatrywane oferty, Projprzem czeka na rozwiązanie przetargów na budowę fabryk w prawie wszystkich specjalnych strefach ekonomicznych. Dodatkowo uczestniczy w przetargach na wykonawstwo prac wodno-kanalizacyjnych, rozbudowy mocy produkcyjnych w zakładach przemysłowych i budowy hipermarketów. - Nie tylko budujemy, ale i produkujemy wszystkie konstrukcje stalowe potrzebne do realizacji inwestycji. To sprawia, że nasza oferta jest cenowo atrakcyjna, bez uszczerbku na marżach - mówi prezes Projprzemu. Spośród firm budowlanych na GPW, bydgoska może poszczycić się jedną z najwyższych rentowności na poziomie operacyjnym i netto (odpowiednio 6 proc. i 4 proc.)

Reklama
Reklama

Teraz Polska

W tym roku firma zamierza 50 proc. przychodów osiągnąć z prac wykonywanych w Polsce. W przeszłości nawet 80 proc. przychodów było realizowane za granicą. Po równo ma się też rozłożyć sprzedaż konstrukcji stalowych i budowlanki. - Coraz więcej prac będziemy prowadzić w kraju. Spora część z nich będzie mieć też charakter generalnego wykonawstwa - mówi H. Chyliński.

Spółka w ubiegłym roku zanotowała 120 mln zł sprzedaży i 4,84 mln zł zysku netto. To rekordowe wyniki. Czy uda się je poprawić w tym roku? - Nie chcę zapeszać, ale wiele wskazuje, że tak. Co więcej, charakter obecnego ożywienia w branży wskazuje, że koniunktura potrwa co najmniej kilku lat - twierdzi prezes Projprzemu.

Powiększą moce

Spółka kilka miesięcy temu została przez Urząd Miasta w Bydgoszczy wymieniona jako podwykonawca Centrum Szkolenia NATO. Cała inwestycja jest warta ok. 300 mln zł. Projprzem (jak wynikało z nieoficjalnych informacji) miał zgarnąć istotną część tej kwoty. Spółka jednak do dziś nie podała stosownego komunikatu. - Trwają procedury. Część prac budowlanych zaczyna się latem br. Nic więcej nie mogę powiedzieć, obowiązują mnie zaostrzone procedury informacyjne. W końcu to inwestycja wojskowa - komentuje H. Chyliński. Z naszych informacji wynika, że główny inwestor będzie w czerwcu zlecać prace, w których ma uczestniczyć Projprzem. Przy tej inwestycji kontrakty bowiem nie są podpisywane na początku prac, ale stopniowo. Uzależnione jest to od postępu robót.

Bydgoska firma, której nie omija ożywienie w branży, chce powiększyć moce produkcyjne. - Musimy to zrobić, aby sprostać coraz większej liczbie nowych zleceń. Już teraz, co jest ewenementem w naszej historii, musieliśmy przejść na prace w układzie trzyzmianowym, co oznacza, że robimy praktycznie bez przerw - kończy prezes Projprzemu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama