- Chcemy, żeby ta pomoc była skuteczniejsza. Stanie się tak dzięki większej koncentracji środków - zapowiedział Krzysztof Gulda, dyrektor Departamentu Innowacyjności w Ministerstwie Gospodarki. Resort chce wybrać kilka parków o zasięgu ponadregionalnym z zapleczem naukowym i tam skierować główne środki z programu "Innowacyjna Gospodarka". Wczoraj po raz pierwszy przedstawiono szczegóły projektu, który jest uzgadniany z Ministerstwem Rozwoju Regionalnego. Już wiadomo, że do 2013 r. zwiększą się nakłady na wprowadzanie innowacji w gospodarce oraz rozwój nowoczesnych technologii. Do podziału jest ponad 7 miliardów euro z funduszy unijnych. - Większość przekażemy władzom regionalnym, by te same zdecydowały o dotowaniu parków niezależnie od branży - powiedział K. Gulda. - Wysokość funduszy będzie zależała od ilości środków, które województwa dostaną z Regionalnych Programów Operacyjnych - dodał.

Wiadomo, że z programu "Innowacyjna Gospodarka" nie będą dotowane parki przemysłowe, bo te nie inwestują w nowe rozwiązania.

Inkubatory nadal będą wspierane przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości oraz Agencję Rozwoju Przemysłu ze środków unijnych i budżetowych. - Dzięki temu firmy zewnętrze będą mogły liczyć na zwolnienie od podatku dochodowego - zaznacza Krystyna Sadowska, dyrektor marketingu Krakowskiego Parku Technologicznego. Współpracuje z nim od kilku lat Motorola, Mann oraz Comarch. Zdaniem Janusza Filipiaka z Comarchu, ośrodek edukacyjny działający w specjalnej strefie ekonomicznej to dla inwestorów atrakcyjne połączenie. - Dzięki współpracy o połowę mniejsze są opłaty za wynajem powierzchni biurowej - wskazuje Jacek Guliński, zastępca dyrektora Poznańskiego Parku Technologicznego. Zdaniem Marka Winkowskiego z Wrocławskiego Parku Technologicznego, podstawowym celem inkubatorów pozostanie wspieranie firm w pozyskiwaniu funduszy UE i udostępnianie wyników prac badawczych oraz nowych technologii.