Wszystkie opublikowane w tym roku prognozy przewidują wzrost ceny aluminium. Różnice sprowadzają się jedynie do skali tej podwyżki.
Firma RBC Capital Markets z Toronto zakłada, że średnia tegoroczna cena tego metalu wyniesie 1,05 USD za funt, czyli 2315 USD za tonę. Byłaby zatem o 22 proc. wyższa od średniej ubiegłorocznej i o 17 proc. wyższa od prognozowanej przez tę firmę na początku grudnia. RBC przewiduje, że popyt na aluminium wzrośnie w tym roku o 5,9 proc., a podaż o 5,3 proc. W rezultacie deficyt wyniesie 74 tys. ton i w najbliższych dwóch latach w wyniku zwiększania popytu o 5 proc. będzie rósł po 300 tys. ton. W poprzedniej prognozie firma ta nie spodziewała się deficytu.
Prezes Alcoa, największego na świecie producenta aluminium, uważa, że produkcja tego metalu na świecie musi podwoić się do 2020 r., by zaspokoić wciąż szybko rosnące zużycie w Chinach i w Indiach. Właśnie tym popytem uzasadniał swoją prognozę RBC. Jest ona nieco wyższa od opublikowanych wcześniej przewidywań Citigroup, którego analitycy szacują, że średnia tegoroczna cena wyniesie 99 centów za funt, czyli 2183 USD za tonę. Byłaby to cena o 15 proc. wyższa od ubiegłorocznej.
Na Londyńskiej Giełdzie Metali za tonę aluminium w kontraktach trzymiesięcznych płacono wczoraj po południu 2505 USD, o 15 USD mniej niż na poniedziałkowym zamknięciu. W miniony wtorek na zamknięciu sesji aluminium kosztowało w Londynie 2543 USD za tonę.