Trzeci tydzień S&P 500 pozostaje tuż poniżej górnej granicy kanału zwyżkowego, jaki opisuje tegoroczne notowania. Poniedziałkowa sesja przyniosła kolejne odbicie od tej bariery. Wtorek niewiele wyjaśnił. Jednocześnie, zgodnie ze schematem obserwowanym przez ostatnie dwa lata, ustanowienie nowego maksimum trendu wzrostowego zamiast wzmocnić zwyżkę zatrzymało ją. Sytuacja jest obecnie klarowna. Przełamanie wsparcia w postaci dołka z końca marca, który wypadł na wysokości szczytów ze stycznia i lutego, pozwoli oczekiwać ruchu przynajmniej do dolnej granicy kanału. Teraz znajduje się ona trochę poniżej 1270 pkt. Natomiast wyjście ponad górne ograniczenie formacji, czyli przełamanie 1310 pkt, będzie zapowiadać kontynuację wzrostu. Ze względu na to, że wsparcie od oporu dzieli niewielka odległość, a przełamanie którejś z barier powinno zapoczątkować trwalszy ruch, z decyzjami warto poczekać na wystąpienie konkretnego sygnału, a nie opierać ich na przewidywaniach.

Sytuacja na rynku obligacji, gdzie przełamanie przez wykres rentowności 10-latek bariery 4,87 proc., wyznaczonej przez górkę z wiosny 2004 r., wygląda na przesądzone, przestaje budzić większe emocje zarówno na rynku akcji, jak i walut. Wyjście ponad poziom 4,87 proc. zapowiadałaby kontynuację wzrostu rentowności, ale taka perspektywa nie wzmacnia dolara ani nie wywołuje podaży akcji.

Wyprzedaż dolara trwająca od poniedziałkowego południa można byłoby wiązać ze słabszymi od oczekiwanych danymi o aktywności w sektorze przemysłowym, ale gdyby tak było, powinny w dół pójść ceny akcji, a w górę obligacji. A tak się nie stało. Trudno też słabość dolara tłumaczyć zmniejszeniem się dysproporcji pomiędzy dochodowością amerykańskich obligacji i na przykład europejskich. W przypadku 10-latek w dalszym ciągu pozostaje powyżej 12-miesięcznej średniej (1,04 pkt proc. wobec średniej na poziomie 1 proc.). W tle mamy wzbudzające nerwowość wypowiedzi o możliwości dywersyfikacji rezerw walutowych przez Chiny, co neutralizuje pozytywny wpływ wyższej rentowności obligacji USA na dolara.