Mniejszościowy pakiet Transpetrolu to jedno z zagranicznych aktywów padającego koncernu Jukos. Firma zdecydowała się sprzedać te akcje, aby zdobyć pieniądze na spłatę zaległych podatków. Umowę zakupu papierów Transpetrol przez Russnieft podpisano w lutym br. Należący do rosyjskiego oligarchy Michaiła Gucieriewa koncern miał za nie zapłacić 103 mln USD.

- W najbliższych dniach transakcja będzie sfinalizowana - mówił na początku lutego słowacki minister gospodarki Jirko Malchárek. Choć nie chciał wówczas zdradzić, kto kupi akcje Transpetrolu, zapewniał, że nie będzie to słowacki rząd.

Od tamtej pory sytuacja zmieniała się radykalnie. Jak podaje agencja RusEnergy, Jirko Malchárek zdecydował się wykorzystać to, że słowacki urząd antymonopolowy wciąż nie wydał zgody na sfinalizowanie transakcji między Jukosem a Russnieftem. Zablokował transakcję i rozważa teraz możliwość odkupienia reszty papierów Transpetrolu (dziś słowacki rząd dysponuje pakietem 51 proc. akcji).

Przedstawiciele Russnieftu, których cytuje agencja informacyjna ANI, powiedzieli, że decyzji urzędu antymonopolowego spodziewają się w maju. Wieści o planach słowackiego rządu komentować nie chcieli.

Transpetrol jest operatorem słowackiej części rurociągu przesyłającego ropę z Rosji do zachodniej Europy (łącznie 1032 km), w tym także rurociągu "Przyjaźń" (512-km odcinek).