W poniedziałek duńsko-fiński Saturn Nordic Holding, główny akcjonariusz Sokołowa, ogłosił wezwanie na wszystkie akcje spółki pozostające poza jego kontrolą (17,5 proc.). Oferuje 5,8 zł za papier. Na giełdzie od kilku sesji kurs utrzymuje się na poziomie 5,7 zł, po wzroście o 3,7 proc. dzień po ogłoszeniu wezwania. Analitycy nie są zgodni co do tego, czy wezwanie zakończy się pełnym sukcesem. - Uważam, że cena jest za niska. Duże jest ryzyko, że część inwestorów nie odpowie na wezwanie - twierdzi Piotr Wiśniewski, analityk AmerBrokers. Jego zdaniem, spółka ma przed sobą bardzo dobre perspektywy. Dlatego akcjonariusze niechętnie będą się pozbywać papierów. Innego zdania jest Dorota Puchlew z BDM PKO BP. - Cena jest korzystna, mimo że nie daje dużej premii. Sądzę, że wezwanie będzie się cieszyć powodzeniem - wyjaśnia. Zapisy będzie można składać w placówkach biura maklerskiego banku BPH od 12 kwietnia do 11 maja.

W poprzednim wezwaniu, ogłoszonym jesienią 2004 r., SNH oferował 6 zł za akcję. Z 47,4 proc. walorów, będących w rękach innych inwestorów, dokupił wtedy tylko 9,7 proc. Potem kupował akcje na giełdzie i w transakcjach pakietowych, płacąc nawet 6 zł. Na koniec trzeciego kwartału 2004 r. wartość księgowa grupy Sokołowa wynosiła niecałe 300 mln zł. Teraz jest o ponad 26 proc. wyższa, a inwestor płaci mniej za akcję. W pierwszym wezwaniu kupował walory przy wskaźniku C/WK (cena do wartości księgowej) wynoszącym 2. Teraz taki wskaźnik byłby dopiero przy kursie ok. 7,4 zł. Dla porównania, Duda (firma z branży) notowana jest teraz przy C/WK wynoszącym prawie 3,1.

Aby wycofać spółkę z giełdy, trzeba dysponować pakietem przynajmniej 80 proc. głosów na WZA. SNH nie będzie mieć z tym problemu - już teraz kontroluje 82,5 proc. głosów. Jeżeli nie wszyscy sprzedadzą walory, a inwestor zdoła przekroczyć próg 90 proc. głosów, będzie mieć prawo przeprowadzenia przymusowego wykupu akcji.