PKO BP sprzedaje obligacje detaliczne od sierpnia 2003 r. Od tego czasu tylko raz, w kwietniu zeszłego roku, zdarzyło się, że wpływy (209 mln zł) były niższe niż w zeszłym miesiącu. Co więcej, sprzedaż jest obecnie znacznie mniejsza niż w ostatnim roku rozprowadzania obligacji przez konsorcjum biur maklerskich na czele z CDM Pekao (średnio 386 mln zł miesięcznie). Przypomnijmy, że w marcu MF wycofało z oferty papiery 5-letnie.

- Oferujemy obligacje detaliczne z niezmiennym zapałem. Spadek sprzedaży ma związek z tym, że stopy procentowe są niskie. Klienci poszukują bardziej dochodowych form oszczędzania - mówi Gabriel Głusek, odpowiedzialny za bankowość detaliczną w PKO BP. - Nie otrzymaliśmy z Ministerstwa Finansów żadnych sygnałów świadczących o tym, że wyniki sprzedaży są niezadowalające - zapewnia. W kwietniu MF nieznacznie podniosło oprocentowanie, ale nadal jest ono niskie. W przypadku 2-latek wynosi 3,7 proc.

Znacznie lepsze efekty PKO BP osiąga w sprzedaży funduszy inwestycyjnych PKO TFI (wcześniej PKO/Credit Suisse TFI). Przypomnijmy, że bank zwiększył niedawno zaangażowanie w tej spółce z 50 proc. do 75 proc. Na przełomie roku zaoferował lokatę połączoną z funduszem. Sprzedaż wyniosła ok. 1,5 mld zł (po połowie trafiło do banku i TFI). W tej chwili oferowany jest nowy produkt o podobnej konstrukcji. G. Głusek oczekuje, że sprzedaż wyniesie blisko 1 mld zł. Już przygotowywana jest następna oferta. Planowane wpłaty to ok. 2 mld zł. - Spodziewamy się, że te trzy oferty zaowocują wpłatami od klientów rzędu 4-4,5 mld zł - mówi przedstawiciel PKO BP. - Zmieniliśmy strategię banku odnośnie do funduszy inwestycyjnych. Chcemy, żeby nasze TFI odzyskało utraconą pozycję na rynku i w perspektywie dwóch lat awansowało przynajmniej na drugą pozycję na rynku - mówi G. Głusek. Według danych na koniec lutego, PKO TFI zarządzało 6,1 mld zł, co dawało mu czwarte miejsce na rynku.