Cena złota ponownie wczoraj wzrosła i Nowym Jorku po raz pierwszy od 1981 r. przekroczyła poziomu 600 USD za uncję. Złoto z dostawą w czerwcu na rynku Comex zdrożało o 9,4 USD, do 601,90 USD za uncję.
Inwestorzy kupowali złoto, by zabezpieczyć się przed rosnącymi cenami ropy naftowej. Wzmożonym zakupom sprzyjał też spadek kursu dolara, bo złoto stało się w ten sposób relatywnie tańsze dla posiadaczy innych walut.
Ropa drożała wczoraj drugi dzień z rzędu, bo znowu spadły zapasy benzyny w USA, a uczestnicy rynku paliwowego obawiają się zmniejszenia dostaw z Nigerii i z Iranu.
Rekordy bije też cena miedzi, a Barclays Capital przewiduje, że w tym roku do funduszy powiązanych z indeksami surowcowymi wpłynie 140 mld USD. Od początku 2006 r. właśnie fundusze kupują najwięcej złota. Dotychczas pierwsze miejsce zajmowali pod tym względem jubilerzy, od których pochodziło 73 proc. ubiegłorocznego popytu.
Wielu inwestorów kupuje też złoto dlatego, że drożejąca ropa naftowa grozi wzrostem inflacji. Rekordową cenę złota - 873 USD za uncję - odnotowano w 1980 r., kiedy ceny konsumpcyjne w Stanach Zjednoczonych wzrosły o 12 proc.