To zostaje, dlatego, że państwo polskie nie może się ocknąć nagle z poniedziałku na wtorek z deficytem bliskim 60% PKB" - powiedziała Gilowska podczas konferencji prasowej poświęconej prezentacji projektu.
"Państwo polskie i obywatele polscy mają prawo być starannie informowani, że ten dług rośnie, zbliża się do granicy, której przekroczenie byłoby kompromitacją państwa" - podkreśliła wicepremier.
Dotychczasowa ustawa o finansach publicznych przewiduje trzy progi ostrożnościowe.
Pierwszym progiem jest właśnie poziom 50%. Jego przekroczenie oznacza, że stosunek deficytu budżetu do dochodów nie może być w kolejnym budżetowanym roku wyższy niż w momencie przekroczenia. Dotyczy to zarówno deficytu budżetu państwa na poziomie centralnym, jak i na poziomie samorządów.
Następny próg to 55%. Jeśli relacja długu publicznego przekroczy ten poziom, a jest wciąż poniżej 60% PKB, to rząd jest zobowiązany do uchwalenia projektu ustawy budżetowej przyjmując jako górne ograniczenie deficytu jego poziom gwarantujący, że relacja długu publicznego (wraz z poręczeniami i gwarancjami) jest niższa do PKB niż w roku przekroczenia.