Reklama

Majątkowa stagnacja

Aż 40 proc. krajowych ubezpieczycieli zanotowało w ub.r. spadek przychodów z polis majątkowych - wynika z danych nadzoru. Jest to głównie efekt przejmowania klientów korporacyjnych przez europejskie centrale międzynarodowych firm asekuracyjnych bądź ich "polskie" oddziały

Publikacja: 08.04.2006 08:23

2005 r., biorąc po uwagę przychody, nie był łatwy dla krajowych ubezpieczycieli sprzedających polisy majątkowe. Przypis składki brutto wzrósł wprawdzie o 5,21 proc., do 15,69 mld zł, ale stało się tak przede wszystkim za sprawą ubezpieczeń komunikacyjnych, głównie obowiązkowego OC. Bez wyższych przychodów z tego segmentu wzrost rynku byłby niewielki: 1,77 proc. Dla porównania, średnioroczna inflacja wyniosła 2,1 proc., co oznacza, że faktycznie nastąpił regres.

Zmiana w rankingach

Z danych Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych wynika, że przypis składki brutto z ubezpieczeń innych niż komunikacyjne wzrósł w ub.r. o 242,23 mln zł. Partycypowały w nim 22 firmy, ale tylko w przypadku dziewięciu z nich wzrost przychodów z polis osobowych i majątkowych był wyższy niż 10 mln zł, w pięciu nie przekroczył 1 mln zł. Liderem okazał się PZU, który w ub.r. zebrał z rynku o 132,4 mln zł więcej (co ciekawe ponad 3,5-krotnie więcej niż z komunikacji). - Jest to efektem zwiększenia sprzedaży ubezpieczeń OC ogólnej (o blisko 20 proc.), majątkowych, wypadkowych oraz finansowych - powiedział Tomasz Fill, rzecznik prasowy PZU. Niezłe przyrosty (powyżej 50 mln zł) w ubezpieczeniach majątkowych odnotowały: Euler Hermes, specjalizujące się w ubezpieczeniach należności, STU Ergo Hestia oraz giełdowe TU Europa, oferujące ochronę dla kredytobiorców (44,72 mln zł).

Warto przypomnieć, że największy krajowy ubezpieczyciel zwyciężył też w ubiegłorocznym rankingu pod względem wzrostu przypisu składki ogółem. Ale, jak wynika z danych KNUiFE, pozostali liderzy - Moje Towarzystwo Ubezpieczeń, TUiR Cigna STU - wykazali symboliczny wzrost, a TU Allianz Polska wręcz spadek przychodów z polis majątkowych. Gdyby nie ubezpieczenia komunikacyjne, mogliby więc zapomnieć o miejscach w czołówce.

Zabrała zagranica?

Reklama
Reklama

Według nadzoru, aż w 15 firmach, na 37, przypis składki z ubezpieczeń majątkowych był niższy niż rok wcześniej (łączne "manko" wyniosło 131,43 mln zł). Przyczyn było kilka: przejmowanie przez zagraniczne spółki asekuracyjne (działające u nas na podstawie jednolitej europejskiej licencji) klientów korporacyjnych - polskich filii dużych zachodnich koncernów, restrukturyzacja portfeli oraz przekazywanie ich do innych podmiotów. Na przykład TU Allianz Polska tylko w I półroczu ub.r. straciło ok. 80 mln zł przypisu z programów międzynarodowych (oferowana w ich ramach ochrona obejmowała głównie majątek przedsiębiorstw). Firmie udało się jednak w znacznej mierze zrekompensować powstały ubytek m.in. dzięki wyższym przychodom z polis dla lokalnego biznesu (o utracie umów frontingowych informowały jeszcze m.in. TU Generali, Compensa, Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych). Z kolei restrukturyzacja portfela odbiła się na przypisie HDI Asekuracja (firma w znacznie większym stopniu zmniejszyła przypis w ubezpieczeniach komunikacyjnych). Skutki transferu portfeli widać było w przychodach TU Winterthur (jego klientów przejął polski oddział XL Insurance), Gerling Polska TU (oddział Atradius Credit Insurance) oraz TUW Florian (HDI Samopomoc).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama