Komisja Europejska zapoznała się z przygotowanym przez polski rząd programem dla branży energetycznej. Jej zdaniem, tylko konsolidacja sektora, polegająca na utworzeniu czterech koncernów, pozwala na zachowanie konkurencyjności. Obecna wersja programu przewiduje takie właśnie rozwiązanie, ale wcześniej padały różne pomysły na konsolidację. Ministerstwo Gospodarki rozważało np. utworzenie trzech grup energetycznych, z jedną dominującą. Zdaniem Komisji, istnieje ryzyko, że koncepcja znowu ulegnie zmianie. Z tego właśnie powodu KE postanowiła uważnie śledzić przebieg konsolidacji i dotrzymywanie obecnych założeń programu.

Druga kwestia dotyczy kontaktów długoterminowych w energetyce, czyli KDT-ów. Komisja na razie nie skomentowała obecnych propozycji obliczania kosztów ich likwidacji oraz wypłaty rekompensat dla wytwórców energii. MG chce, aby rekompensaty były płacone w rocznych transzach (wcześniej była mowa o jednorazowej płatności).

Nie zmieni się natomiast źródło, z którego będą pochodzić pieniądze na rekompensaty. Będą one wypłacane przez operatora sieci energetycznej ze środków pochodzących od końcowych klientów.

Problem polega na tym, że takie samo rozwiązanie Komisja Europejska już zakwestionowała (gdy swoje pomysły na KDT-y przedstawiał rząd Marka Belki). Zwróciła ona uwagę, że operator sieci przesyłowych (wówczas chodziło o PSE) będzie w pełni kontrolowane przez państwo. W tej sytuacji wpływy z opłat będą również środkami państwowymi. A takie przepływy pieniężne są przez KE traktowane jako niedozwolona pomoc dla krajowych przedsiębiorstw.